OnetPARTNER

Katalog tematów » Ciąża » Wody płodowe

2082 punkty 266 pochwał 33 pytania
12 maj 2010 mika_79 zadaje pytanie:

Wody płodowe

Czytając post Młodejmamusi natknełam się na wypowiedź o wodach plodowych.Chyba kogoś rozczaruje,ale jeżeli owa dziewczyna mieszkała po za granicami polski to mogło być możliwe gdyż tylko w polsce jest to powód do hospitalizacji.(chodzi mi o odesłanie do domu ciężarnej której odeszły wody)


Mieszkam w norwegii,drugie dziecko urodziłam już tutaj,wody odeszły mi w około 3 w nocy.Mąż zadzwonił tu na oddział położniczy ,bo też jest tutaj taki zwyczaj ,ze zanim pojedziesz do nich to najpierw musisz zadzwonić.Wtedy pani polożna przez telefon ocenia sytuacje i mówi czy masz jechać.Nam powidziala żeby czekać na regularne skurcze co 10 min i dopiero przyjechać.Ja akurat pojechalam już rano , a o 11 tuliłam córę do piersi.Natomiast moja koleżanka,wody zaczeły odchodzić w piątek wieczorem,ale zero akcji porodowej i tak sobie lezała.W niedzielę dopiero ją przyjeli na oddział i zaczeli wywoływać poród.Wiec nie zawsze jak coś się wydaje nie prawdopodobne  to musi być odrazu sciemą.


A co do mlodej To też już nie wierze w jej ciąże


pozdrawiam cale grono rr

tematy: Wody płodowe Zgłoś nadużycie » Odpowiedz Obserwuj
13 maj 2010 wiki30 pisze:

Milko

Tobie to chyba raczej chodziło o odejście wód płodowych  ale juz w ciąży donoszonej gdzie kobieta jest juz gotowa do porodu.


A nam (a przynajmniej mi) chodziło o odchodzenie, sączenie sie wód we wczesnej ciąży, gdzie nie moga kobiety odesłać do domu bo grozi to porodem przedwczesnym, zakażeniem i śmiercią dziecka.


Mówię to na swoim przykładzie gdzie wody zaczęły mi odchodzic początkiem 17 tygodnia. Gdyby nie błyskawiczna hospitalizacja nie miałabym mojego synka. A tak udał nam sie dotrwać do 27 tyg.


Zresztą nawet w donoszonej ciąży gdy odejdą wody a akcja porodowa się jeszcze nie rozpoczeła to po iluś tam godzinach (nie pamiętam po ilu) kobieta dostaje antybiotyk żeby zapobiec zakażeniu. Ja też dostawałam  antybiotyk  przez całe 11 tygodni ale niestety po takim czasie to i tak mega zakażenia nie dało się uniknąć, potem dawali mi jeszcze kilka dni po cesarce jakieś dwa antybotyki.

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
7719 punktów 1937 pochwał 24 pytania
13 maj 2010 matylda20tc pisze:

.

Mika79 zgadzam sie z Tobą co do tych wód. Moja bratowa mieszka we Włoszech- odeszły jej wody wiec pojechała do szpitala ale oprócz rozwarcia "na dwa palne" akcja porodowa sie nie rozwijała więc po dwóch dniach obserwacji puscili ja do domu.Na porodówke wrocila po tygodniu i urodzila zdrowego chlopaka:)


A co do Mlodej to wg mnie ściemnia- tylko jakos tak nieumiejętnie.Ale przynajmniej mozna sie posmiac:) Bo ja tez lezalam miesiac w szpitalu na podtrzymaniu od 20tc.Mialam zakladany szew(sciagaja mi go za tydzien :):):)) ale ktg to mi nie robili bo zwyczajnie sie nie da.Robia je dopiero od 32-33 tc.Toko owszem- dwa razy dziennie nawet.ehhh... pozdrawiam wszystkich

0
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
895 punktów 76 pochwał 24 pytania
13 maj 2010 Lena36 pisze:

...

wiki30 pisze:
  Zresztą nawet w donoszonej ciąży gdy odejdą wody a akcja porodowa się jeszcze nie rozpoczeła to po iluś tam godzinach (nie pamiętam po ilu) kobieta dostaje antybiotyk żeby zapobiec zakażeniu.




Hej,


Mika_79 ma racje... Cos takiego (antybiotyk + hospitalizacja po odejsciu wod plodowych w donoszonej ciazy) obowiazuje w Polsce, ale niekoniecznie gdzie indziej.


Procedura w Szwecji jest podobna do tej w Norwegii: w drugiej ciazy wody odeszly mi o 3 w nocy. Mialam regularne skurcze, pojechalismy do szpitala (tez trzeba dzwonic wczesniej - ale za to od razu prowadza do wlasnego pokoju z lazienka, bo maja czas przygotowac), i wolno mi bylo np. posiedziec dluzszy czas w wannie - cos nie do pomyslenia w Polsce po odejsciu wod (wg mojej wiedzy).


Pod koniec trzeciej ciazy, troche wod odeszlo mi w poniedzialek, ale nie mialam regularnych skurczy. Po 2 godzinach na ktg + badania, odeslano mnie do domu, i kazano czekac na rozwoj sytuacji. Wizyte kolejna mialam dopiero na czwartek (ktory byl tez ostatnim dniem 42 tygodnia ciazy!). Ale dostalam skurcze we wtorek wieczorem i pare godzin pozniej urodzilam.


Pozdrawiam cieplo!


 

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
12371 punktów 3758 pochwał 2 pytania
13 maj 2010 mika_79 pisze:

cdn

wiki30 pisze:



Tobie to chyba raczej chodziło o odejście wód płodowych  ale juz w ciąży donoszonej gdzie kobieta jest juz gotowa do porodu.


 


A nam (a przynajmniej mi) chodziło o odchodzenie, sączenie sie wód we wczesnej ciąży, gdzie nie moga kobiety odesłać do domu bo grozi to porodem przedwczesnym, zakażeniem i śmiercią dziecka.


 


Mówię to na swoim przykładzie gdzie wody zaczęły mi odchodzic początkiem 17 tygodnia. Gdyby nie błyskawiczna hospitalizacja nie miałabym mojego synka. A tak udał nam sie dotrwać do 27 tyg.


 


Zresztą nawet w donoszonej ciąży gdy odejdą wody a akcja porodowa się jeszcze nie rozpoczeła to po iluś tam godzinach (nie pamiętam po ilu) kobieta dostaje antybiotyk żeby zapobiec zakażeniu. Ja też dostawałam  antybiotyk  przez całe 11 tygodni ale niestety po takim czasie to i tak mega zakażenia nie dało się uniknąć, potem dawali mi jeszcze kilka dni po cesarce jakieś dwa antybotyki.







tak jest właśnie w pl.Tutaj zobaczyłam medycynę w całkiej innym świetle.Podejrzewam,że gdyby Twoja sytuacja miała miejsce tutaj to nieskończyło by się dobrze gdyż wcale nie ratują tak wczesnych ciąż.


wracając do tematu ta moja koleżanka była w 34 tygodniu więc to nie był prawidlowy poród.


Chodząc na szkole rodzenia w pl z pierwszą ciążą ,mówiono nam że odjeście wód jest powodem do hospitalizacji i w ciągu 24 godziń powinien być poród.Czy to wywołany czy naturalny czy po przez cesarskie cięcie.Z tego co się orientuje to nadal to obowiązuje w pl.Więc jak bylam zaskoczona gdy wody mi odeszły a oni każą czekać.Na szczęście urodziłam dość szybko,ale jakbym tak miała leżec kilka dni to bym chyba zwariowała z niepokoju o dziecko.


pozdrawiam

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
2082 punkty 266 pochwał 33 pytania
13 maj 2010 iwona24 pisze:

:)Mój przypadek:)

Wody, a właściwie część wód,  odeszły mi w nocy, około 3. Pojechaliśmy w panice do szpitala:)Tam zastanawiano się kilka godzin, czy to były wody, czy nie...W końcu stwierdzono, iż wody to były, tylko główka dziecka przytkała ujście, że tak powiem i reszta płynów została jeszcze w brzuszku.


Nie było innych zwiastunów porodu, ale t był już 40 tydzień, termin miałam za dwa dni, więc pozostawiono mnie w szpitalu i wywołano poród. Wtedy dzięki " mojej" lekarce obecnej w szpitalu , nie wywalono mnie do domu. To było w Wielki Wtorek, a ja i tak miałam się w Wielki Czwartek wstawić do szpitala na wywołanie, bo i tak pod koniec ciązy miałam wody płodowe w dolnej granicy normy.


 

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
15623 punkty 3430 pochwał 178 pytań
1103

Najnowsze pytania

Tracimy dzieci kiedy dorastają?

Czy spędzacie czas ze swoimi nastoletnimi dziećmi? Kiedy dorosły to nie poszliście w...

zawiadomienie

Wszystkim trzymającym kciuki chciałam się pochwalić, że mój dzielny synek Wojtek...

całkowita nagła niechec do jedzenia

Witam mój 3 letni synek od 1,5 tygodnia choruje na ospe. Przebiega ona w miare

Nienażarta w ciąży

Czy w ciąży też byłyście takie nienażarte? Ja w pierwszej ciaży nie miałam zadnych...

więcej »