OnetPARTNER

Katalog tematów » Jedzenie » Nadwaga

2196 punktów 196 pochwał 944 pytania
27 lip 2009 Redakcja radzi:

Najgrubsze dziecko świata

Z zapałem trenuje zapasy i w przyszłości pragnie zdobywać dla Rosji olimpijskie medale. Olbrzymia tusza Dżambika nie jest dla niego przekleństwem, lecz atutem – zapewnia matka chłopca.

 

Niemowlęcy wózek dla tego chłopczyka musiał mieć specjalnie wzmocnione kółka, a krzesła w jego domu zostały wykonane na zamówienie, aby nie popękały pod jego ciężarem. W wieku 9 lat Dżambułat Chatochow (zwany Dżambikiem) waży 147 kilogramów. Chłopiec uważany za najgrubsze dziecko na świecie nosi buty numer 8, jak dorosły, i waży więcej niż czterech jego kolegów z klasy razem wziętych.

 

Dżambik jest miłośnikiem zapasów i marzy o tym, aby zdobyć dla Rosji złoty medal na olimpiadzie. Mimo ostrzeżeń, że zdrowie syna może być zagrożone, jego matka, 42-letnia Nelia, zapewniała niedawno: – On po prostu rośnie – wzdłuż i wszerz. Co mogę na to poradzić? Dżambik taki już jest, takim stworzył go Bóg.

 

Chłopiec o wzroście 157 cm zdobył już pewną sławę w swoim rodzinnym mieście Nalczyk w Kabardyno-Bałkarii na południu Rosji. Życzliwi mieszkańcy chętnie częstują go słodyczami i gazowanymi napojami. Kiedy pytam go, czy chciałby schudnąć, Dżambik zastanawia się przez chwilę, po czym mówi cicho: – Nie wiem... Chyba nie, dobrze mi tak, jak jest.

 

Starsi bracia Dżambika, 21-letni Rezwan i 17-letni Muchamed, są szczupli i średniego wzrostu, jak większość mężczyzn w tym odległym regionie w górach  Kaukazu. – Urodziłam Dżambika bez żadnych problemów; ten poród był łatwiejszy niż dwa poprzednie – opowiada Nelia. – Później jednak Dżambik zaczął przybierać na wadze dwa razy szybciej niż inne niemowlęta. Po roku ważył dwa razy tyle, co inne dzieci w jego wieku.

 

Zaraz po urodzeniu chłopiec ważył niecałe 3 kilogramy – nie różnił się więc zbytnio od innych noworodków – ale już w swoje pierwsze urodziny był ponad 12-kilogramowym grubasem. Jako niemowlę był tak ciężki, że pięć wózków połamało się pod nim, aż w końcu przyjaciele rodziny skonstruowali dla niego wózek ze specjalnie przystosowanymi kółkami, wystarczająco mocny, aby wytrzymał ciężar jego masywnego ciała.

 

Matka Dżambika, która teraz przy swoim ogromny synu wydaje się bardzo drobna, wspomina: – Był tak silny, że w wieku 18 miesięcy podnosił różne ciężary, takie jak duże kamienie i wiadra z wodą.

 

Kiedy miał trzy lata, chłopiec podnosił piętnastokilogramowe przedmioty. W wieku czterech lat ważył już 55 kilogramów przy wzroście 119 cm, a mając sześć lat był już 98-kilogramowym olbrzymem. Od tego czasu Dżambik utył jeszcze prawie 50 kilogramów na diecie z owsianki i lodów.

 

Dziś waży 147 kilogramów – więcej niż mały słoń. Jego uda i tułów pokryte są fałdami tłuszczu, a stawy skrywają się pod grubą warstwą tkanki tłuszczowej. Brytyjski lekarz Ian Campbell, który przez tydzień obserwował życie chłopca, mówi: – Zdrowie Dżambika jest zagrożone. Jego tusza niesie ze sobą podwyższone ryzyko cukrzycy, raka i chorób serca. Ponieważ utył w tak młodym wieku, jego prognozowana długość życia jest znacznie krótsza niż w przypadku jego rówieśników.

 

Jednak Nelia, matka trojga dzieci, nie zgadza się z tą diagnozą. – Ludzie ciągle przestrzegają mnie, że tusza Dżambika jest szkodliwa dla jego zdrowia. Zwracają się do mnie tak jakbym troszczyła się o niego mniej niż oni – skarży się.

 

– Odkąd Dżambik skończył sześć lat, chodzę z nim na różne badania. Wszyscy lekarze starali się odkryć przyczynę jego otyłości. Żaden z nich jednak niczego nie znalazł. Kiedy Dżambik miał pięć lat, zabrałam go do Moskwy, do kliniki, gdzie zrobili mu wszystkie możliwe badania, USG wszystkich organów i analizy poziomu hormonów. Dowiedzieliśmy się, że jest on całkowicie zdrowy, a jego serce, wątroba i inne organy są proporcjonalne do rozmiarów jego ciała. Lekarze mówią, że jest zdrowy, więc się nie martwię –podsumowuje Nelia. –  Wierzę, że będzie żył długo i szczęśliwie.

 

Matka, z zawodu pielęgniarka, twierdzi, że Dżambik odżywia się prawidłowo i zażywa dużo ruchu. – Staram się karmić go zdrowo – zaznacza. – Nie zabraniamy mu jednak słodyczy. Może jeść lody, jeśli tylko ma na nie ochotę.

 

W 2004 roku Dżambik odwiedził Japonię. – Doradzono nam sumo – to byłby idealny sport dla Dżambika. Jest silny i ma odpowiednią budowę ciała – twierdzi Nelia.   

 

Niektórzy sugerują, że matka mogła podawać synowi sterydy, żeby przyspieszyć jego wzrost, ona jednak stanowczo temu zaprzecza. – Czy ludzie myślą, że chcę go zabić? – oburza się. – Jak mogą sugerować, że matka mogłaby zrobić coś takiego swojemu dziecku? Wystarczy spojrzeć na wyniki jego badań. Czy ci ludzie sądzą, że zaczęłam go karmić sterydami, kiedy miał dwa miesiące? To potworne. Kocham mojego syna i nie zrobiłabym niczego, co mogłoby zaszkodzić jego zdrowiu.

 

Mimo wyjątkowej otyłości Dżambika rosyjskie władze nie zrobiły nic, aby objąć go szczególną opieką, zaś jego matka wcale nie obawia się, że chłopcem zajmie się opieka społeczna. – Po co mieliby to robić? – pyta. – Nie jestem złą matką. Nie pozwolę, żeby ktokolwiek mi go odebrał. Kto się nim zajmie lepiej niż ja?

 

Zapewnia, że syn nie spotyka się ze złym traktowaniem ze strony kolegów z klasy. – Niektóre dzieci raz czy dwa nazwały go grubasem, ale nigdy nie powiedziały mu tego prosto w oczy – chodzi zresztą o osoby, które wcale go nie znały. Żaden kolega nigdy się z niego nie wyśmiewał. To dobry chłopak. Nigdy nie wykorzystywał swojej siły, żeby dokuczać młodszym.

 

Dżambik przez pięć dni w tygodniu trenuje zapasy, poza tym dużo pływa. – Chcę być sportowcem, kiedy dorosnę – mówi. – A jeszcze lepiej, mistrzem olimpijskim. Chcę być silny.

 

Jego trener zapasów, 48-letni Chasan Teuzważukow z trudem znajduje dla niego partnerów do ćwiczeń; inni chłopcy w wieku Dżambika ważą bowiem około 30 kilogramów. – Przyjęliśmy go do grupy, ponieważ z badań lekarskich wynikało, że jest zdrowy – opowiada sportowiec. – Jednak jego udział w treningu wiąże się z wieloma problemami.

 

– Dżambik zwykle biega i wykonuje rozgrzewkę, ale nie pozwalam mu robić pełnego zestawu ćwiczeń. Większości z nich i tak nie byłby w stanie wykonać z powodu swojej tuszy. Staramy się postępować z nim ostrożnie. Lekarze mogą zapewniać, że jest zdrowy, ale on wcale na to nie wygląda i nie chciałbym, żeby stała mu się krzywda.

 

Nelia z oburzeniem zaprzecza, jakoby nakłaniała syna do trenowania zapasów i zapewnia: – Jeśli jutro Dżambik powie mi, że nie chce dłużej ćwiczyć, nie będę go do niczego zmuszać. Za bardzo go kocham.

 

 

 

Oliver Harvey

The Sun

tłum. Katarzyna Witakowska

 

tematy: Nadwaga | Otyłość | Dieta dziecka
0
Skomentuj Głosuj Czy ta porada była pomocna?
Zgłoś nadużycie »
11 gru 2009 dorkab pisze:

Nie tylko biciem krzywdzisz swoje dziecko

i chyba tyle w temacie

8754 punkty 2541 pochwał 25 pytań
10 lis 2009 Ania1000 pisze:

JESTEM GODNA PODZIWU!

Lekarze nic sobie nie robia z tuszy tego dziecka-to jest dopiero okrutne, a druga to matka, ktora widzi ze z jej dzieckiem dzieje sie cos niedobrego a na upartego twierdzi ze 4 letni olbrzym jest normalny . To jest dopiero paranoja!

1402 punkty 252 pochwały 16 pytań
30 paź 2009 ala0512 pisze:

Grubasek???

Cały ten artykuł mną wstrząsnął.Jak można???

Ale znalazłam coś,co zwróciło moją uwagę,tu cytuję:

Zaraz po urodzeniu chłopiec ważył niecałe 3 kilogramy - nie różnił się więc zbytnio od innych noworodków - ale już w swoje pierwsze urodziny był ponad 12-kilogramowym grubasem. Jako niemowlę był tak ciężki, że pięć wózków połamało się pod nim, aż w końcu przyjaciele rodziny skonstruowali dla niego wózek ze specjalnie przystosowanymi kółkami, wystarczająco mocny, aby wytrzymał ciężar jego masywnego ciała.

Nie uważam,że roczne dziecko,które waży 12 kg;to grubas.Mówi się,że do pierwszych urodzin dziecko potraja swoją wagę urodzeniową.Moja córka urodziła się z wagą 4020.Mając roczek ważyła 11kg.Jej rówieśnik urodził się 4650;mając roczek ważył ponad 13kg.

Żadne z nich nie było grubasem!!!

 

56439 punktów 17968 pochwał 51 pytań
05 sie 2009 HGM pisze:

OKROPNOŚĆ.

MYŚLĘ,ŻE TO DZIECKO NIE JEST ZDROWE ANI SZCZĘŚLIWE.OPIEKA SPOŁECZNA POWINNA SIĘ ZAINTERESOWAĆ TYM PRZYPADKIEM.WYDAJE MI SIĘ,ŻE Z TYMI BADANIAMI TO COŚ NIE TAK.W ROSJI WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

5736 punktów 1112 pochwał 88 pytań
30 lip 2009 srk pisze:

!!!!

wczesniej przeczytalam ten artykul na onecie ..i az mnie zatkalo!!!!!

nie rozumiem matki ktora jak opetana twierdzi ze jej dziecku nic nie dolega????!!!!bo ja sobie nie wyobrazam mojego dziecka w wkieku 4 lat krore wazy tyle co ja!!!lekaze powini wnikliwiej zbadac to dziecko bo to jest nie mozliweze nie ma konkretnego powodu jego tycia...pozatym matka zywi chlopca owsianka i lodami to juz jestwielka bezmyslnosc!!!!

19315 punktów 2904 pochwały 57 pytań

Najnowsze porady

12 sie 2014 Karolinarb
Pieluchy...

Pieluszki to dla wszystkich rodziców podstawa wyprawki dla dziecka. Wybór tych  najlepszych nie jest

Nasze dzieci

Co chwilę nowe zdjęcia naszych pociech :) Moja księżniczka Filip z tatą img_8361 Moje słoneczko:))
więcej »