OnetPARTNER

Katalog tematów » Niemowlę » Prawidłowy rozwój

2180 punktów 195 pochwał 943 pytania
05 wrz 2008 Redakcja radzi:

Precyzja pracy rączek

 

Rodzice bardzo dużą wagę przywiązują do prawidłowego rozwoju fizycznego. Interesuje ich również rozwój ruchowy. Natomiast manipulowanie przez dziecko rączkami nie pochłania większej uwagi. A warto je obserwować, by uchwycić nieprawidłowości, którym często można przeciwdziałać.

  • Ręce noworodka są niesprawne, porusza nimi niezbyt często. Zawsze trzyma je zgięte w stawach łokciowych, przytulone do klatki piersiowej, z zaciśniętymi dłońmi. Kciuk najczęściej jest umieszczony wewnątrz piąstki. Wygląda to jakby dziecko było przygotowane do boksowania. Piąstki prawie się nie otwierają. Umycie dłoni jest trudne, bo otworzenie ich napotyka na duży opór. Napięcie mięśni całych rączek jest bardzo duże, dlatego wyprostowanie ich w stawach łokciowych i umycie pod paszkami okazuje się bardzo skomplikowane. Rączki nie starają się niczego pochwycić.
  • Niespodziewane bodźce: słuchowy, dotykowy, świetlny wywołują nagłe ruchy całych ramion, które rozkładają się na boki, a dłonie otwierają się. Dziecko robi wrażenie przestraszonego. A to tylko prawidłowy odruch neurologiczny nazwany odruchem Moro (patrz też: Okres noworodkowy, str. 18).
  • Również odruchem jest silne zaciskanie dłoni na podanym przedmiocie. Noworodek tak mocno chwyta podane sobie palce, że może na nich utrzymać swój ciężar. Ten odruch, nazywany chwytnym umożliwia późniejszy rozwój celowych ruchów rękami. Zanika razem z odruchem Moro, by przekształcić się w świadome chwytanie.
  • W 2. miesiącu życia ręce niemowlęcia są nadal niesprawne, tak jak w poprzednim miesiącu. Ale czasem wykonując gwałtowne, nieskoordynowane ruchy dziecko jest zdolne do uderzenia rączką o umieszczoną w pobliżu zabawkę, którą warto zawiesić nad jego brzuszkiem. Będzie ona wtedy w zasięgu malucha, a w dostatecznej odległości od oczu. W tym czasie dłonie dziecka zaczną się samoistnie otwierać. (Jeszcze na bardzo krótko i zaraz się zamkną). Mama nadal będzie napotykać na opór, gdy zechce je rozewrzeć.
  • W 3. miesiącu życia rączki nabierają większej sprawności. Otwierają się często, coraz rzadziej układają w piąstki. Jeszcze nie potrafią chwytać, ale włożony w nie przedmiot pozostaje tam chwilkę. Zawieszonej nad brzuszkiem zabawki maluch nie bierze do ręki, nawet nie sięga po nią. Ale przypadkiem potrąca. W ten sposób nabiera umiejętności oceny, w jakim kierunku i jak daleko trzeba będzie wyciągnąć ręce, by dosięgnąć jakiegoś przedmiotu. Chwytanie to także umiejętność poruszania odpowiednimi mięśniami ramion. Zdolności te rozwijają się stopniowo.
  • Dziecko 3.–4. -miesięczne, gdy nie śpi, zajmuje się wiszącymi zabawkami, powtarzając niezmordowanie te same ruchy potrącania. Mimo małej w tym wieku sprawności rączek potrafi się nimi bawić. Wyciąga je przed siebie, obraca, otwiera i zamyka, cały czas pilnie obserwując swoje ruchy. Powtarza się to kilka razy dziennie i trwa po wiele minut. Rodzicom prostowanie rączek dziecka nie nastręcza już kłopotów. Można dokładnie je myć we wszystkich zgięciach, nie wyłączając paszek.
  • Gdy 4-miesięcznemu niemowlęciu podać do rączki zabawkę, chwyta ją oburącz, ogląda i wkłada do buzi. Usta to jeszcze stale najczulszy dotykowy narząd poznawczy. Maluch coraz częściej wyciąga rękę ku przedmiotowi, ale sam go nie chwyta. By uczyć go tej trudnej sztuki, trzeba podawać mu grzechotkę, lekko nią potrząsając, i czekać, czy dziecko nie wyciągnie po nią ręki. Jeżeli nie, warto pobudzić jego inicjatywę, na przemian pokazując zabawkę i głaszcząc nią malucha po ręce. Jeśli tylko dłoń się otworzy, wkładamy do niej grzechotkę.
  • W wieku 5 miesięcy niemowlę na widok blisko przysuniętej zabawki stara się ją pochwycić. Początkowo ruchy rąk są nieskoordynowane, dziecko kieruje nimi niepewnie. Zdarza się, że dotknąwszy przedmiotu, rączki niemowlęcia opuszczają się, a następnie dziecko ponownie kieruje je ku zabawce. Obserwując te usiłowania, nie śpieszmy się z pomocą, niech maluch ćwiczy i ponawia próby; ale także nie pozwólmy na rezygnację z osiągania celu. Po wielu nieudanych próbach przysuńmy przedmiot bliżej ręki.

 

Chwyt małego dziecka jest bardzo dziwny. Przedmiot znajduje się w dłoni razem z kciukiem, który nie bierze udziału w chwytaniu. Stałe ćwiczenia – a dziecko jest niezmiernie „pracowite” – powoduje, że 5-miesięczne niemowlę ma w znacznym stopniu udoskonaloną umiejętność chwytania i trzymania przedmiotów. Sprawnie kieruje rękę ku zabawce, niezależnie od tego, z której strony się ona znajduje. Dosięga i chwyta przedmioty przy różnych ułożeniach ciała. W tym czasie zaczyna trzymać dwie rzeczy równocześnie, każdą w innej ręce. Teraz dzieciom nie potrzeba już zawieszać zabawki, ale powinno się ją umieszczać w bliskiej odległości.

Maluch w tym wieku potrafi się zajmować zabawkami przez dłuższy czas. Leżąc na plecach, macha trzymanym przedmiotem, przekłada z ręki do ręki, ogląda. A leżąc na brzuchu zazwyczaj postukuje nim o podłoże. Upuściwszy zabawkę, dziecko usiłuje ją znaleźć. Szuka rączkami i wzrokiem. Od tej pory przedmiot, który przyciąga uwagę dziecka, będzie je kusił i zachęcał do pochwycenia. Jeśli nie od razu udaje się to zrobić, ponieważ np. zabawka wyślizgnęła się z rączek, dziecko wykazuje dużą wytrwałość, wykorzystując wszystkie zdobyte umiejętności ruchowe, by dopiąć swego.

Czasem pojawiają się wtedy nowe umiejętności. Chęć chwytania jest bodźcem do pełzania, posuwania na pośladkach czy w końcu kroczenia. Dlatego należy zwracać szczególną uwagę na rozwój tej zdolności, gdyż ma ona znaczenie nie tylko dla zabawy, ale i dla ogólnego rozwoju, zarówno w pierwszym półroczu, jak później.

  • Do 6. miesiąca życia niemowlę posługuje się jednakowo obydwiema rączkami. Rzadko wcześniej ujawnia się przewaga jednej ręki nad drugą.
  • Po półroczu maluch zaczyna trzymać przedmioty podobnie jak dorośli, to znaczy przeciwstawiając kciuk pozostałym palcom. Zabawka jest tylko przez chwilę interesująca. Niemowlę chwyta ją, ogląda, przekłada z ręki do ręki, possie, potrząśnie, postuka nią i odrzuci. Postukiwanie staje się najczęstszym zajęciem. Czasem specjalnie czołga się do przedmiotów dalej położonych, aby o nie postukać.
  • Pod koniec trzeciego kwartału dziecko zaczyna odróżniać właściwości zabawek i wie, jak nimi manipulować. Na przykład popycha piłkę, mniejsze przedmioty wyjmuje i wkłada do większych. Gdy stojąc w łóżeczku upuści przypadkiem zabawkę na podłogę, będzie potem celowo tę czynność powtarzało. Wyrzucanie zacznie dotyczyć wszystkich przedmiotów, niezależnie od ich właściwości. Dziecko wyrzuca je, pokonując wszelkie trudności. Tak długo manipuluje patyczkiem, aż ustawi go wzdłuż szczebelków łóżeczka, by móc go wyrzucić na podłogę. Jest to dla niego fascynujące. Chwytanie już opanował – teraz opanowuje wyrzucanie. Dlatego rodzice powinni cierpliwie wszystko podnosić. Wkrótce dziecko zaprzestanie tej nauki–zabawy.
  • Dzieci w wieku 9 miesięcy potrafią odszukać zabawkę schowaną przez dorosłego. Bezbłędnie podnoszą pieluszkę i radośnie znajdują przedmiot. W tym też czasie rozwijają się drobne subtelne ruchy. Dziecko nie tylko zręcznie manipuluje różnymi przedmiotami, ale potrafi jeść herbatnik, mocno ściskając go w ręce, pochwycić okruszynę kciukiem i wskazującym palcem. Kciuk staje się coraz bardziej aktywny, pełniąc funkcję ważnego instrumentu, służy do obmacywania przedmiotów, rozpoznawania ich powierzchni, jakości, temperatury.
  • Roczne dziecko chwyta wszystko pewnie i zręcznie i tylko trzymanie oburącz nie jest jeszcze całkowicie opanowane. Dziecko potrafi przewlec patyk przez otwór w zabawce, wyciągnąć tabletkę z małego flakonika, ustawić rzędem klocki, a nawet mazać ołówkiem po papierze. W tym czasie zaczyna się rozwijać inteligencja praktyczna, inaczej zwana manipulacyjną. Ujawnia się to np. w tym, że dziecko przysuwa sobie oddalony przedmiot, ciągnąc za koc, na którym ten przedmiot leży, albo posługuje się w tym celu kijkiem. Potrafi szarpnąć za sznurek, aby osiągnąć zabawkę umieszczoną na jego drugim końcu, umie otworzyć pudełko, by wyjąć z niego to, co w jego obecności było tam umieszczone.

 

Tak więc maluch przez rok nauczył się poruszać sprawnie rączkami. Nie posiadł jednak tej precyzji ruchów rąk, która jest konieczna do wykonywania pracy przez dorosłego.

 

 

 

Tekst pochodzi z książki Jolanty Zdzienickiej Małe Dziecko

tematy: Prawidłowy rozwój
0
Skomentuj Głosuj Czy ta porada była pomocna?
Zgłoś nadużycie »
04 gru 2009 luiza pisze:

Bez obaw

Właśnie się zastanawiałam, czy moja córeczka nie powinna już chwytać zabawek i nawet trochę się martwiłam, ale dzięki temu artykułowi wiem, że to jeszcze za wcześnie, trzeba jeszcze trochę poczekać:), super artykuł, rozwiał moje obawy. A teraz biorę grzechotkę i pomalutku ćwiczymy!:)

123 punkty 9 pochwał 12 pytań
11 maj 2009 AgatkaGrab pisze:

:-)

Moja córeczka w pierwszych minutach po urodzeniu rozprostowała paluszki i zaczęła- ruszając nimi- obserwować je:-))) To było niesamowite. I tak już jej zostało. Nie zaciskała często piąstek. Teraz jest na etapie wkładania paluszków do buzi (ostatnio nawet udaje jej się to na dwie ręce:-))

Bardzo ciekawy artykuł. Pozdrawiam

2374 punkty 371 pochwał 60 pytań
26 mar 2009 wioleta5050 pisze:

super

bardzo dobry tekst można się wiele z niego dowiedzieć o rozwoju naszych pociech

572 punkty 46 pochwał 5 pytań

Najnowsze porady

01 mar 2014 anulka1979
Przyprawy-...

http://horoskop.wp.pl/kat,112834,title,Przyprawy-niekonwencjonalny-sposob-na-raka,wid,16440280,wiadomosc.html

Nasze dzieci

Co chwilę nowe zdjęcia naszych pociech Buszująca w zbożu gapi się :* dsc06961 Kacper
więcej »