OnetPARTNER

Katalog tematów » Prawo » Urząd Stanu Cywilnego

302 punkty 14 pochwał 27 pytań
12 gru 2010 mona83 zadaje pytanie:

WNIOSEK O PRZYMUSOWE LECZENIE ALKOHOLIKA

Witam próbowałam bezskutecznie namówić mężą do abstynęcji,nawet był w szpitalu z którego uciekł podstępem.Kłamie cały czas i drugi raz już prawie dosięgnoł dna.Nie zależy mu na mnie i naszym synku.Poprzednim razem jak się wyprowadziłam to okazało się że jestem w ciąży i dałam mu kolejną szanse z wielu,bo myslałam że synek go zmieni.Myliłam się!Chce rozwodu!

Kocham męża,mieszkamy z jego rodzicami,nie mam tu nikogo oprócz niego.Moja rodzina mieszka stopa-re kilometrów z tąd.Z teściową średnio się dogaduje,bo jej nic nie pasuje co ja robie,a tak w duchu to pewnie myśli,że jej synek prze zemnie pije,bo dopiero po ślubie ja im otworzyłam oczy na początkowo niezdrowe przyzwyczajenie mojego męża.Teraz dopiero przypominam sobie jak pił przed ślubem,ale ja byłam zaślepiona miłością i nie liczyłam puszek piwa,a było ich dużo.

On już prawie nie trzeźwieje,pewno znów go wywalą z kolejnej pracy.

Teściowa chce żebym złożyła wniosek o przymusowe leczenie gdzieś w urzędzie,podobno jak się nie stawi dobrowolnie w ciągu 30 dni to oni sami go doprowadzą.Ja niewierze,że on po tym się zmieni,bo próbowałam już wszystkiego,nawet esperalu i wiem,że dopóki on sam nie uzna że ma problem to nikt mu nie pomoże.

MOJE PYTANIE TO CZY JAK BYM ZŁOŻYŁA TEN WNIOSEK ŻEBY IŚĆ TEŚCIOM NA RĘKĘ,BO TYLKO ŻONA MOŻE ZŁOŻYĆ,TO CZY JA NIE BEDE MUSIAŁA W TYM CZASIE ZA NIEGO ODPOWIADAĆ.?BO jak złoże ten wniosek to chce już się wyprowadzać i starać się o rozwód.

Jak chodziłam na terapie jako współuzależniona,to pani która tam pracuje mówiła,że jak by go ubezwłasnowolnić to on i tak będzie robił co chciał a ja za niego będe odpowiadać.Czy to przymusowe leczenie nie wiąże się z ubezwłasnowolnieniem.?

BARDZO PROSZE PILNIE O RADE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

tematy: Urząd Stanu Cywilnego | Alimenty Zgłoś nadużycie » Odpowiedz Obserwuj
14 gru 2010 tatamarysi pisze:

Daj sobie spokój z tym wszystkim.

Powiedz teściowej , że nie będziesz ratowała alkoholika , który marnuje Ci życie. Teraz teściowa prosi Cię o złożenie takiego wniosku.... Ale jak jej synek wydobrzeje i jakiś czas będzie trzeźwy może powiedzieć , że to Twoja wina. I ten wniosek obróci się przeciwko Tobie. Ty nie otworzyłaś oczu tej kobiecie.. Ona doskonal wiedziała , że jej syn jest pijusem... I może pomyślała , że jak się ożeni to przestanie walić gorzałę. Tylko g... z tego wyszło. 

Złóż pozew o rozwód z orzekaniem o winie.

Rozejrzyj się za Domem Samotnej Matki.. Bo w zasadzie nie masz gdzie iść. W domu rodzinnym mieszka Asiula z synami i ze swoim mężem , który jest jak sopel lodu... Mieszka z toksycznym ojcem , który kocha bardziej zięcia niż córkę.

Choć najpierw próbuj pogadać z mamą. Może znajdzie się tam miejsce i dla Ciebie.

Alkoholika nie wyleczysz. Skuteczność jest bardzo niska. Prawie równa się zeru..

Kopnij w dupę takiego męża i zacznij żyć jak człowiek. Dlczego Ty masz całe życie borykać się z takim problemem? To nie Twoja wina. Nie pozwól na to , żeby Twój syn patrzył na takiego ojca... Na Twoje łzy...

Jesteś młodą dziewczyną. Masz dziecko.. Więc zamiast martwić się o męża alkoholika zacznij martwić się o siebie i synka. Bo ile można dawać szans takiemu człowiekowi??

Pozdrawiam serdecznie.

5
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
11029 punktów 4202 pochwały 7 pytań
13 gru 2010 nicole30 pisze:

ratuj siebie i dziecko i zmykaj stamtąd

Moja Droga, powiem Ci otwarcie - jeśli on sam nie chce wyjść z nałogu to nikt mu nie pomoże, bo na siłę to nic się nie da zrobić a tym bardziej zmienić człowieka...

Powiem Ci jeszcze coś - będzie coraz gorzej - z roku na rok Twojemu mężowi zaczną się robić "dziury w mózgu" z alkoholu, będzie miał zwidy, będzie agresywny gdy będzie trzeźwiał (tzw. dilerka) a wszystko to będzie widziało Twoje dziecko i wierz mi - kiedyś gdy dorośnie, będzie miało żal do Ciebie, że zamiast zapewnić Mu spokój i bezpieczeństwo, skazałaś Go na życie z tatusiem alkoholikiem...

Ja mam taki żal do swojej mamy więc dobrze Ci radzę, zmień swoje życie i wyjeżdżaj stamtąd póki nie jest jeszcze za późno. Powodzenia Ci życzę i silnej woli.

2
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
317 punktów 39 pochwał 10 pytań
12 gru 2010 Joasia_85 pisze:

Decyzje

Czytałam pare Twoich postów... wiesz, co ja bym zrobiła?

Spakowałabym siebie i dziecko, wsiadła w pociąg i pojechała do rodziców - bo te sto pare kilometrów to żadna przeszkoda.

Potem złożyłabym wniosek o rozwód, alimenty i... postawiłabym - odchaczone - w zyciowej "rubryce" walki o swoje i dziecka życie.

I... i zaczełabym żyć na nowo. Bez powrotów.

Masz całe życie przed sobą, nie marnuj go, nie zatracaj swojego czasu. A wiesz co... życie jest cholernie  piękne - tylko trzeba je pokochać.

Wszystko przed Tobą dziewczyno.

Good luck!

 

7
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
9565 punktów 2738 pochwał 9 pytań
12 gru 2010 isola pisze:

Leczenie odwykowe

Przymusowe leczenie odwykowe nie wiąże się z ubezwłasnowolnieniem. Ubezwłasnowolnieniem zajmują się wydziały cywilne, a leczeniem przmusowym - wydziały rodzinne i nieletnich w Sądach.

To Twój wybór, czy zdecydujesz się, żeby napisać wniosek o leczenie przymusowe dla męża. Jeśli się zdecydujesz, musisz złożyć wniosem do Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych - takie Komisje funkcjonują przy Urzędach Miast. Piszesz w nim, że jesteś żoną, macie dzieci nieletnie, od jak długa mąż pije, czy pije po kilka dni pod rząd, czy przepija zarobione pieniądze i czy nie łoży na dzieci, czy w domu dochodzi do przemocy psychicznej i fizycznej wobec was, czy picie nadmierne męża źle wpływa na dzieci (bo np widzą go pijanego, widzą, jak on krzyczy na mamę, albo na nie...), czy w domu dochodziło do interwencji policji, czy mąż bywał na izbie wytrzeźwień....itd. Najlepiej podać jak najwięcej przykładów - bo ten wniosek trafi później do akt, gdy sprawa trafi do Sądu. Komisja wezwie męża - zapewne kilka razy. On albo się stawi i wszystkiemu zaprzeczy, albo będzie miał w d... te ezwania. W końcu Sąd wyznaczy biegłych sądowych (psychiatrę i psychologa), którzy zbadają męża na okoliczność uzależnienia od alkoholu i konieczności leczenia odwykowego (stacjonarnego, czyli na oddziale odwykowym, lub ambulatoryjnego - w poradni leczenia uzależnień). Jak mąż nie stawi się sam na badanie (otrzyma wezwanie), to doprowadzi go policja. W końcu opinia biegłych trafi do Sądu i Sad podejmie decyzje, gdzie mąż ma się leczyć. Na rozprawę możesz być wezwana.

Nie odpowiadasz za męża, bo nie jesteś jego opiekunem prawnym, a takowego może wyznaczyć tylko Sąd, gdyby był wniosek o ubezwłasnowolnienie - a to też jest dłuuuga bajka.

Odnośnie skuteczności leczenia odwykowego - jednym pomaga, innym nie. generalnie mówi się, że skuteczność jest bardzo niska. Ja uważam, że leczenie może spowodować, że alkoholik uzyska jakiś wgląd w swoją sytację, a to jest ważne, żeby zacząć trzeźwieć. Piszesz, że Tobie nie za bardzo już zależy - ok, ale macie dzieci, więc możesz spróbować coś zrobić, żeby w przyszłości było mniejsze prawdopodobieństwo, że dzieci zobaczą swojego ojca leżącego pijanego na ulicy...

4
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
1798 punktów 232 pochwały 42 pytania
12 gru 2010 sita123 pisze:

nie zastanawiaj się...

dziewczyno nie ma sensu abyś się marnowała przy alkoholiku bo szkoda Ciebie i dziecka!!!!!nie zastanawiaj się tylko spakuj i zakończ ten związek bo szkoda abyś straciła swoje zycie na walkę z jego nałogiem,masz dla kogo żyć i byc uśmiechnięta!!!!!wiem jak to jest bo męczyłam się 10 lat z alkoholikiem i wierzyłam w zmiany i leczenie i tak mi upłyneły te lata,nabawiłam się nerwicy i poznałam wszystkich policjantów(bo były awantury)oraz sędziów bo były sprawy o znęcanie...jak on sam nie zrozumie to ty na niego nie wpłyniesz!!!zacznij żyć a nie zamartwiać się alkoholikiem!!!powodzenia!!!!!!
2
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
633 punkty 105 pochwał 4 pytania
1963

Najnowsze pytania

Kwas foliowy - w jakich produktach wstępuje?

Jeden z ważniejszych składników dla rozwoju maleństwa jest kwas foliowy. Inaczej...

***

Witam, od 2 lat choruję na WZJG (wrzodziejące zapalenie jelita grubego) I jestem w 7

Indeks glikemiczny.

Mam prośbę do wszystkich. Może znacie DOBRE źródło informacji o indeksie glikemicznym...

Angina w ciąży

Naprawdę tak uważałam, żeby nie zachorować a tu jednak. Umówiłam się na wizytę do...

więcej »