OnetPARTNER

Katalog tematów » Rodzice » Teściowie

12 sie 2010 Menka zadaje pytanie:

Mieszkam z podłą teściowa od...

Mieszkam z podłą teściowa od 10lat. Jest strasznie wredna i nie miła dla dzieci. Ciągle coś knuje, robi na złóść, opowiada o mnie wszystkim w rodzinie i na ulicy niestworzone historie, co odbija się też na dzieciach. Każdy kto do nas przyjeżdża, patrzy na mnie jak bym była najgorszą żona i matką, z taką nienawiścią w oczach i rzadko kto ze mną rozmawia o czymkolwiek.Mąż nie reaguje, mówi, że to nie jego sprawa, że nie słyszł osobiście. Wszelkie moje próby rozmów z nią kończą się jej płaczem i kolejnymi plotkami na temat jaka to ja jestem niewdzięczna. Nawet, jak czasem posprzeczam sie z mężem lub z synkiem, za 30 min juz wszyscy o tym wiedzą a nawet więcej niż się wydarzyło. Kiedy tylko gdzieś jadę, zaraz wszystkim mówi, że mam kochanka. Według niej to chyba sypiam ze wszystkimi. Nie ważne, że zawsze biore ze sobą dwoje dzieci. Jest bezczelna coraz bardziej i po mimo tego, że mąż wie, że go nie zdradzam, ta sytuacja juz bardzo mi ciąży. Jak pozbyć się tego problemu? Ona chyba nigdy nie da za wygraną. Próbuje to wszystko obracać w żart, ale bardzo mnie to boli. Im jest od rana szczęśliwsza, tym mocniej się boję co znowu naopowiadała o mnie. Wiem, ze rozmowa z ta kobietą nic nie da, bo już nie raz próbowałam. Mąż nie chce słyszeć o wyprowadzce, poniewarz dwa lata temu rodzice dali nam darowizną dom i resztę swojego dobytku. Ale dla mnie to za wysoka cena za to wszystko. Wolę święty spokój. Tym bardziej, że niby wszystko teraz jest nasze, ale każda zmiana jaką chcemy wprowadzić jest kwitowana tekstem, że mi sie chce Bóg wie co, potem jest kłótnia i mąż chodzi zły na cały świat. Źle jest, bo sprzątam i marnuję prąd, żle jak bym nie sprzątła, bo jest brudno. Źle, bo mam automat, źle bo chcę zrobić trawnik, bo podlewam kwiaty, żle bo sie co dzień kąpiemy... Ja już nie mam siły. Kocham męża a przede wszystkim nasze dzieci. A przez tą całą sytuację jestem bardziej nerwowa i czasem krzyczę na nich bez powodu... Co robić- pomóżcie proszę! Nie, ja błagam o pomoc i radę.
tematy: Teściowie | Rodzice Radzą Zgłoś nadużycie » Odpowiedz Obserwuj
12 sie 2010 muffinka77 pisze:

nic nie rob

usmiechaj sie do niej milutko. i rob swoje. podlewaj kwiaty, rob trawnik. traktuj ja jak powietrze. a wszystkim sasiadom i rodzinie naopowiadaj ze tesciowa jest chora psychicznie, ze sie leczy i bierze leki psychotropowe, i ze robi pod siebie. wymysl cos niestworzonego na jej temat i cichaczem rozpowiadaj wokol. 
4
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
3703 punkty 897 pochwał 45 pytań
12 sie 2010 tatamarysi pisze:

Teściowa.

Jesteś w ogromnie trudnej sytuacji. Niby trzeba tesciową szanować, bo jest to matka Twojego męża. Ale Twój mąż jest dzieciakiem , który raczej nie dorósł do roli męża. Jeśli tesciowa po za Twoimi plecami jest niepoważna. Nie rozumiem stwierdzenia , że mąż nie bedzie sie mieszał w to wszystko , bo niczego nie słyszał.

Czyli wniosek jest jeden - wierzy mamusi a nie Tobie , żonie , osobie do której mieć bezgrzaniczne zaufanie. Przed ołtarzem przysięgał ci miłość , wierność uczciwość małżeńską w zdrowiu i chorobie oraz , ze Cię nie opuści aż do śmierci. Ale chyba trochę Cię opuszcza dla mamy , którą wyraźnie uważa za guru.

Wyjedź na parę dni w ustronne miejsce i zastanów sie czy taki związek ma sens. Mąż powinien stać zdecydowanie po Twojej stronie.

Potem weż męża do jego mamy i powiedz co planujesz. Powiedz , że jak dalej tak będzie opuścisz go. Ty go kochasz i zrobisz dla niego wszystko. A co mąż robi dla Ciebie?  Przy takiej rozmowie musicie byc wszyscy , bo potem mama męża zadzwoni i powie co mówiłaś , a jeszcze doda więcej.

Po powrocie wyprowadź się do rodziców. Może jak mąż będzie nieoprany , bedzie miał nie ugotowany obiad to przejrzy na oczy. A jak zacznie pyskować wyslij go do mamy. Postaw sprawę na ostrzu noża i niech mąż określi czego chce dalej. Jeśli chce być z Wami sprzeda dom , chyba , że w darowiźnie jest zaznaczone to , że bedziecie się opiekować teściową do smierci. Jeśli nie ma takiej klauzuli to nie patrz i nie mniej skrupułów tylko sprzedajcie dom. Jak mąż chce niech mieszka w nim sam jak nie pójdzie Ci na rękę.

Takie usmieszki ją tylko rozłoszczą i bedzie chrzanić dalej jaka Ty jesteś niewdzięczna. Ona zawsze znajdzie pretekt , żeby Ci wbić szpilę. Mam tylko nadzieje , ze Wasze dzieci tego nie słyszą. Bo wtedy Twój autorytet jest podważony jako matki. I dzieci nie muszą , ale mogą obrócić się przeciw Tobie.

Daj dzieci do kogoś z najbliższej rodziny i pogadaj z mężem a poem we trójkę z teściową , zeby  nie było niedomówien. Jak zacznie się wypierać , wyjdź od  niej i powiedz - mama kłamie.

Pozdrawiam.

4
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
11029 punktów 4202 pochwały 7 pytań
12 sie 2010 jagodaaa pisze:

aaa

wiesz co cos mi to przypomina.twoja historia brzmi jak opis zycia mojej siostry.prawie wszystko sie zgadza tylko ze ona na dodatek zapieprza w polu. nic nie da opowiadanie na tesciowa.bo po pierwsze zrobisz nie jej a sobie krzywde bo ona ma wszystkich przeciagnietych na swoja strone.najwieksze plotkary w twojej miejscowosci to jej dobre kolezaneczki wiec to poprostu odbije sie na tobie a poza tym badz madrzejsza.ona zachowuje sie nieodpowiedzialnie alle dlaczego i ty mialabys to robic... powiem tak. kochasz meza a na ile on kocha ciebie skoro jego matka tak bluzga na ciebie?no odpowiedz sobie na to pytanie.nie mowie zebys od niego odchodzila ale na litosc boska...tak jakby on swojej matki nie znal.na moje oko on jest poprostu tchorzem i boi sie ciebie bronic bo tym samym poklocilby sie ze swoja ''kochana'' mamusia. moze radzilabym ci to olewac ale to tylko rada bo sama bym takiej nie wysluchala bo wiem ze taki czlowiek jak towja tesciowa potrafi wyprowadzic z rownowagi i ciezko jestt byc spokojnym. poradzic ci abys sie rzucila na gleboka wode i postawila ultimatum albo wy albo mama?to tez jest tylko latwo powiedziec. kiedys mialam pod dachem szwagra i wiem jak to jest.to niby nie to samo co taeciowa ale takich charakterkow naprawde nieda sie zwalczyc poprostu sie nieda.ale radze ci usiasc z mezem i porozmawiac.szczerze i dlugo.powiedz jak bardzo cie to boli.potem porozmawiaj z tesciowa ale spokojnie i bez wyrzutow ze a bo mama to mnie obmawia i niedocenia. powiedz ze uraza cie tym i zapytaj co mozesz zmienic aby byla z ciebie zadowolona. a na koncu usiadzcie we trojke i opowiedzcie o swoich przemysleniach. nie boj sie rozmawiac nie boj sie wyrazac swych uczuc. wypij sobie nawet melise czy lyknij ziolowa tabletke przed taka rozmowa.podziala. ale sie rozpisalam.... zycze ci wszystkiego co najlepsze i trzymaj sie.jesli chcialabys pogadac daj znac.
0
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
3664 punkty 279 pochwał 54 pytania
12 sie 2010 MENA515 pisze:

Dobrze radzisz, jednak jestem w kropce.

tatamarysi pisze:


Jesteś w ogromnie trudnej sytuacji. Niby trzeba tesciową szanować, bo jest to matka Twojego męża. Ale Twój mąż jest dzieciakiem , który raczej nie dorósł do roli męża. Jeśli tesciowa po za Twoimi plecami jest niepoważna. Nie rozumiem stwierdzenia , że mąż nie bedzie sie mieszał w to wszystko , bo niczego nie słyszał.

Czyli wniosek jest jeden - wierzy mamusi a nie Tobie , żonie , osobie do której mieć bezgrzaniczne zaufanie. Przed ołtarzem przysięgał ci miłość , wierność uczciwość małżeńską w zdrowiu i chorobie oraz , ze Cię nie opuści aż do śmierci. Ale chyba trochę Cię opuszcza dla mamy , którą wyraźnie uważa za guru.

Wyjedź na parę dni w ustronne miejsce i zastanów sie czy taki związek ma sens. Mąż powinien stać zdecydowanie po Twojej stronie.

Potem weż męża do jego mamy i powiedz co planujesz. Powiedz , że jak dalej tak będzie opuścisz go. Ty go kochasz i zrobisz dla niego wszystko. A co mąż robi dla Ciebie?  Przy takiej rozmowie musicie byc wszyscy , bo potem mama męża zadzwoni i powie co mówiłaś , a jeszcze doda więcej.

Po powrocie wyprowadź się do rodziców. Może jak mąż będzie nieoprany , bedzie miał nie ugotowany obiad to przejrzy na oczy. A jak zacznie pyskować wyslij go do mamy. Postaw sprawę na ostrzu noża i niech mąż określi czego chce dalej. Jeśli chce być z Wami sprzeda dom , chyba , że w darowiźnie jest zaznaczone to , że bedziecie się opiekować teściową do smierci. Jeśli nie ma takiej klauzuli to nie patrz i nie mniej skrupułów tylko sprzedajcie dom. Jak mąż chce niech mieszka w nim sam jak nie pójdzie Ci na rękę.

Takie usmieszki ją tylko rozłoszczą i bedzie chrzanić dalej jaka Ty jesteś niewdzięczna. Ona zawsze znajdzie pretekt , żeby Ci wbić szpilę. Mam tylko nadzieje , ze Wasze dzieci tego nie słyszą. Bo wtedy Twój autorytet jest podważony jako matki. I dzieci nie muszą , ale mogą obrócić się przeciw Tobie.

Daj dzieci do kogoś z najbliższej rodziny i pogadaj z mężem a poem we trójkę z teściową , zeby  nie było niedomówien. Jak zacznie się wypierać , wyjdź od  niej i powiedz - mama kłamie.

Pozdrawiam.





Niestety dzieci są świadkami wszystkiego, bo jak teściowa jest na mnie zła, to płacze do starszego 10-letniego syna i opowiada mu jak byłam dla niej nie miła. on niejednokrotnie sam doświadczył jej podłości, ale kiedy jest na mnie zły, mowi mi, że jestem podła dla babci. Mąż chyba rzeczywiście boi się matki i ojca. A raczej tego, że mu nie pomogą, nie zostana z dziećmi jak wrócę do pracy z urlopu wychowawczego. Ale ja nie zamierzam z tą kobietą zostawiać młodszego synka. Zostawiałam kiedyś starszego jak był mały i dopiero jak zaczął mówić, dowiedziałam się, że dostawał lanie i prosił sie nawet o glupie picie. Odeszłam z pracy jak miał 4 latka i wróciłam z powodu kiepskich finansów gdy skonczył 6 lat. Z teściowa juz rozmawiałam nie raz. Na sam dźwięk słów, ze odejdę, twarz jej sie rozpromianiła.

Niestety, nie mam się dokąd wyprowadzić. Moja mama odda mi swój domek na wsi ale jesli zajmę się chorą babcią. Teraz ona sie nią opiekuje. Babcia nie jest sprawna umysłowo. Nie raz o mało co dom nie spłonął, zostawia na wierzchu niebezpieczne rzeczy np.goracy czajnik na brzegu kuchenki, noże na stole czy nożyczki... A mój dwuletni synek to strasznie ciekawski bąk. U mnie wszystko musi być schowane, szafki zabezpieczone, okna z blokadami. A jak pojadę do mamy, babcia ciągle otwiera okna w upał. kiedyś wchodząc do domu nie przekręciła klucza, ja byłam w pokoju. maluch sam wyszedł na dwór, a tam jest nieogrodzone, niedaleko samochody jeżdżą!!! Nic nie dadzą prośby. Bała bym sie nawet do toalety iść i zostawić przy niej malucha. Nie wiem co robić.... A

0
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
61 punktów 8 pochwał 1 pytanie
12 sie 2010 Molu pisze:

Nikt nie zrobi nic za Ciebie w Twoim życiu

Ty musisz tam zrobić porządki.

Ale jeśli widzisz że tam nic się nie da zrobić... to co Ty jeszcze tam robisz? Kochasz męża... ale nie kochasz samej siebie. A pewnie kiedyś przynajmniej słyszałaś: "miłuj bliźniego swego jak siebie samego". Więc w tej miłości do męża jesteś niewiarygodna, gdyż dajesz samą siebie pomiatać. W rzeczy samej... powinno Ciebie i dzieci tam nie być. Za wysoką cenę płacisz za tą darowiznę. Wyprowadź się z tego domu bo w rzeczywistości nie jest on Twój.

Poza tym, Twoja wyprowadzka... zamknie usta teściowej. Jeśli ludzie zobaczą, że się wyprowadziłaś i zostawiłaś synusia z mamusią, to teściowa i jej historie stracą wiarygodność. W rzeczy samej, jeśli obrabia ciebie to i innych też obrabia - ten typ tak ma.

Właśnie - synusia i mamusię... Twój mąż się nie odpępowił od mamy albo mama od synusia albo oboje od siebie wzajemnie. Krótko mówiąc masz do czynienia z dwojgiem niedojrzałych osób.

Twój mąż nie chce słyszeć o przeprowadzce ale powinnaś mu powiedzieć, że nie chcesz słyszeć z ust teściowej bredni jakie opowiada o Tobie komukolwiek... Poza tym nie chcesz słyszeć o dalszym mieszkaniu z "mamusią". Czas by mąż stanął po Twojej stronie bo nie masz u niego wsparcia.

Sprawa jest pewnie starsza niż 10 lat waszego małżeństwa i twój konflikt z teściową to tylk0o wierzchołek góry lodowej...

Powodzenia i trzymam kciuki

 

4
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
7378 punktów 2013 pochwał 46 pytań
2024

Najnowsze pytania

***

Witam, od 2 lat choruję na WZJG (wrzodziejące zapalenie jelita grubego) I jestem w 7

Indeks glikemiczny.

Mam prośbę do wszystkich. Może znacie DOBRE źródło informacji o indeksie glikemicznym...

Angina w ciąży

Naprawdę tak uważałam, żeby nie zachorować a tu jednak. Umówiłam się na wizytę do...

Uporczywa wysypka

Witajcie. Mój dwulatek od 3 tygodni ma jakąś upierdliwą wysypkę. Najpierw lekarka...

więcej »