OnetPARTNER

Katalog tematów » Rodzice » Teściowie

43 punkty 5 pochwał 2 pytania
18 lip 2011 bbb485 zadaje pytanie:

Problem z TEŚCIOWĄ !!!

Proszę o pomoc bo nie wiem co robić Jestem mamą rocznego synka którym się opiekuję 24 h mój mąż pracuje do późnych godzin i jedynym czasem jaki zostaje dla naszej trójki jest niedziela i tu zaczyna się problem i wieczne kłótnie z mężem ponieważ zaczyna wydzwaniać od samego rana teściowa  z pytaniami o której będziemy.....już obiad ugotowałam.....zrobiłam zupkę wnuczkowi( mały ma alergie,skaze białkową i astmę oskrzelową i ścisłą diete a na mu podaje wbrew mnie truskawki i czekolede). A jak mi się czasami nie chce jechać to są wielkie pretensje dlaczego nas nie ma i jak wnuczek urośnie to będzie do niej jeździł i u niej siedział bo ja nie jestem jej potrzebna. Nie mogę nic zaplanować żeby gdziekolwiek wyjść z moją rodziną bo są telefony i oczywiście nic nie mogę powiedzieć bo mąż broni jej i nie da słowa na nią powiedzieć, potrafi zrezygnować z zaplanowanego dnia żeby jechać do mamusi. Teściowa nim manipuluje a mąż chodzi jak w zegarku do tego stopnia że oddaje jej pieniądze bez mojej wiedzy z wypłaty bo teściowa ma straszne długi bo lekką ręką wydaje pieniądze.

Mąż stoi przeciwko mnie nie pomaga mi w wychowywaniu dziecka są wieczne kłótnie a ja się z tym źle czuję może ze mną jest coś nie tak?

Dodam że Teściowa nie odwiedza nas była tylko na chrzcinach ale wymaga i traktuje to jak obowiązek żebyśmy niedziele spędzali u niej. Nie podoba mi się to jak traktują mojego syna, jeszcze nie zdążę wejść do domu a oni wyrywają mi go z rąk chociaż mały zaczyna płakać oraz teściowej nauka słówek małego stwierdziła że jak ni mówi tata to  niech mówi dup. nie pozwole żeby uczyła go takich słów

tematy: Teściowie Zgłoś nadużycie » Odpowiedz Obserwuj
19 lip 2011 Hekatee pisze:

Jezu...

bbb485 pisze:


Hekatee pisze:


Mysle ze zamiast lamentowac, powinnas postawic sprawe twardo - ze albo maz zacznie sie z toba liczyc albo ty przestaniesz sie liczyc z nim.

Cokolwiek twoj maz nie zarobi jest waszym majatkiem wspolnym. Twoj maz nie ma prawa wydawac pieniedzy bez twojej zgody.

Przepisy o zarzadzaniu majatkiem wspolnym bez wiedzy wspolmalzonka sie klaniaja.

a w niedziele odebralabym telefon pierwsza, spokojnie powiedzialabym tesciowej zeby szla do diabla bo dzis macie dzien we 3 i odlaczylabym telefon. Mezowi postawilabym ultimatum - albo spedzisz od teraz kada niedziele z nami albo sie wynos.

Mysle ze dobra awantura moze ci pomoc.





Lamentowanie nad sobą nie jest moją mocną stroną po prostu ja już nie wiem co robić teraz mamy ciche dni bo oczywiscie tesciowa sie wtrąciła jej syn jest idealny to ze mna jest problem.

Dobre awantury to my mamy cały czas kture nas od siebie oddalają Tyle razy mówiłam mu ze to my jestesmy rodziną a do teściowej możemy jechać raz na jakiś czas a nie co niedziele to on twierdzi że mu zabraniam kontaktów z matką





To nie zabraniaj - niech jezdzi bez ciebie i bez dziecka. Zadbaj o siebie i dziecko a mezusia zostaw mamusi. Zawsze mozesz wnioskowac w sadzie o zakaz kontaktu z dzieckiem dla babuni ze wzgledu na narazenie dziecka na niebezpieczenstwo (cos pisalas o tym ze nie przestrzega zalecen dietetycznych, alergie itp). Jestes zalezna od meza? znajdz sobie prace i uniezaleznij sie.

Bo po co ci taki maz???

Moze lepiej ci bedzie bez niego? pomyslalas o tym ze wieczne awantury przeplatane z cichymi dniami odbija sie najmocniej na dziecku?? ze moze lepiej by bylo zebyscie byli osobno i postarali sie zachowac resztki jakiegokolwiek szacunku do siebie, zeby dziecko nie widzialo was w takim stanie za kazdym razem jak ojciec jest w domu?

Zastanow sie czego oczekujesz od meza i czy w ogole jest prawdopodobne ze kiedykolwiek to od niego dostaniesz...

 

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
2715 punktów 708 pochwał 6 pytań
19 lip 2011 bbb485 pisze:

Problem z TEŚCIOWĄ !!!

Hekatee pisze:


Mysle ze zamiast lamentowac, powinnas postawic sprawe twardo - ze albo maz zacznie sie z toba liczyc albo ty przestaniesz sie liczyc z nim.

Cokolwiek twoj maz nie zarobi jest waszym majatkiem wspolnym. Twoj maz nie ma prawa wydawac pieniedzy bez twojej zgody.

Przepisy o zarzadzaniu majatkiem wspolnym bez wiedzy wspolmalzonka sie klaniaja.

a w niedziele odebralabym telefon pierwsza, spokojnie powiedzialabym tesciowej zeby szla do diabla bo dzis macie dzien we 3 i odlaczylabym telefon. Mezowi postawilabym ultimatum - albo spedzisz od teraz kada niedziele z nami albo sie wynos.

Mysle ze dobra awantura moze ci pomoc.





Lamentowanie nad sobą nie jest moją mocną stroną po prostu ja już nie wiem co robić teraz mamy ciche dni bo oczywiscie tesciowa sie wtrąciła jej syn jest idealny to ze mna jest problem.

Dobre awantury to my mamy cały czas kture nas od siebie oddalają Tyle razy mówiłam mu ze to my jestesmy rodziną a do teściowej możemy jechać raz na jakiś czas a nie co niedziele to on twierdzi że mu zabraniam kontaktów z matką

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
43 punkty 5 pochwał 2 pytania
19 lip 2011 Riannon pisze:

.

Myślę, że masz problem przede wszystkim z mężem.
1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
55314 punktów 15921 pochwał 49 pytań
19 lip 2011 Hekatee pisze:

Mysle

Mysle ze zamiast lamentowac, powinnas postawic sprawe twardo - ze albo maz zacznie sie z toba liczyc albo ty przestaniesz sie liczyc z nim.

Cokolwiek twoj maz nie zarobi jest waszym majatkiem wspolnym. Twoj maz nie ma prawa wydawac pieniedzy bez twojej zgody.

Przepisy o zarzadzaniu majatkiem wspolnym bez wiedzy wspolmalzonka sie klaniaja.

a w niedziele odebralabym telefon pierwsza, spokojnie powiedzialabym tesciowej zeby szla do diabla bo dzis macie dzien we 3 i odlaczylabym telefon. Mezowi postawilabym ultimatum - albo spedzisz od teraz kada niedziele z nami albo sie wynos.

Mysle ze dobra awantura moze ci pomoc.

3
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
2715 punktów 708 pochwał 6 pytań
19 lip 2011 bbb485 pisze:

to nie jest takie proste;(

tatamarysi pisze:


Z góry przepraszam za swój ton. Odniesiesz wrażenie, że jestem chamem.. Ale nie bierz tego  do siebie tak mocno. Dla mnie małżeństwo jest świętością. Nienaruszalną.

Nie znoszę takich facetów. Nie znoszę tego, że zamiast dbać o żonę i dziecko to słuchają się mamusi.

Bo ja to jestem takim typem, co chce, by rodzina była rodziną.

Kim Ty jestes w tym związku??

 Dla mnie piątym kołem u wozu. Nikim. Pozwalasz, żeby mąż Cię obrażał. A w imię czego? Siedzisz w domu, wychowujesz dziecko, robisz obiadki, spełniasz zachcianki i nawet nie uslyszysz dziękuję. Czemu pozwalasz tak się traktować?

Jesteś służką, lekceważoną małolatą. Twój mąż oddaje kasę matce, bo ta ma długi? O zgrozo... Skoro Twoj mąż Cię olewa, to i Ty zacznij go olewać. Nic prostszego. Powiedzenie, ja pracuję a ty siedzisz w domu kobieto jest już nieaktualne. Mamy 21 wiek..

Mąż pracuje i zarabia a żona PRACUJE wychowując dziecko i prowadząc dom. Tylko praca żony i matki jest mało popłatna. Ciężka, niewdzięczna  dopiero za parę lat okaże się czy była popłatna. To najcięższa praca wychować dziecko.

Masz dwa wyjścia.

Albo jak pisała Emancypantka, rzeczywiście iść tam na cały dzień. Jeść do oporu, non stop prosić teściową o najmniejszą duperelę.. Aż jej obrzdzisz swoją wizytę.. Tylko czy przeżyjesz taką wizytę?

Albo iśc na ten obiad.. Ale na luzie, bądź lajtowa babka. I jak tam bedziesz sżła to miej w głowie jedną myśl- jak będzie źle to op... teściową i męża. A co tam.. Nic nie tracę..To moje życie.. I rzeczywiście jak dojdzie do cudowania, czegoś przeciwko Tobie to tak robisz.. Bierzesz na stronę męża i teściową, mówisz co myślisz... Potem kończysz, że więcej tu nie przyjdziesz, bierzesz synka i wracasz z nim do domu.

Po powrocie porządnie opinadalasz swojego chłopa. Jak nie zmądrzeje to:

  • przestajesz robić mu śniadanka, obiady kolacje.
  • nie pierzesz mu gaci, skarpet, koszul
  • przestajesz kupować to o co Cię prosi. Na pewno ma jakieś ulubione napoje, przegryzki, których w domu czasem zabraknie.
  • w dzień wypłaty nie prosisz, lecz żądasz info, ile dokładnie zarobił. I rozliczasz. Twardo, bez skrupułów. Bez wyrzutów sumienia...
Robisz tylko przy dziecku i wokół siebie, a mężowi, jak zacznie się bulgotać zawsze mówisz - idź do matki.

Jest jeszcze jedno wyjście, ale bardzo ekstremalne.. Wyprowadzka na jakiś czas do Twoich rodziców. Może jak nie będzie w domu Ciebie i syna facet pójdzie po rozum do głowy.

Pozdrawiam serdecznie.

 

 





Dla mnie małżeństwo to też świętośc ale w tym związku czuję się już nikim nie cuję do męża takiej miłości wszystko to zgasło a nie jesteśmy ze sobą rok tylko idzie już 8 lat to jest kawał czasu wszystko zaczeło się odkąd pojawiło się dziecko jak jeszcze byłam w ciąży to tesciowa ani raz nie zapytała się jak się czuję nie interesowało ja to. U niej w rodzine była taka sytułacja bo ma jeszcze jednego wnuka jak przychodził piątek on musiał u niej być do niedzieli do wieczra, robiła tak samo że wydzwaniała co chwile do niego. Teraz jej się już to nie udaje bo z niego jest już duży kawaler (no i jeg matka też nie wytrzymała po 10 latach) No i zrobili z niej to co zrobili

Radzisz isc na wizyte i wszystko miec gdzieś ale jak pujde to za tydzien ona bedzie wydzwaniac i znowu bedą kłótnie, ona nie rozumie że my mamy swoje życie i mąż tego też nie rozumie.

 

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
43 punkty 5 pochwał 2 pytania
2024

Najnowsze pytania

Co zrobić, żeby się nie stresować w ciąży?

Trudno mi to wyjaśnić, ale od początku ciąży czuje takie napięcie. Stresuje się porodem...

Śmieszne przebranie

Witam kochane Mamy!!! Mój 5 letni syn ma sie do przedczkola smiesznie przebrac ale

Ćwiczenia w ciąży

Hej,w pierwszej ciąży chodziłam od 6 m-ca na zajęcia do klubu, ale teraz nie bardzo

6 miesiecy

moj synus skonczyl 6 miesiecy,zaczelam mu wprowadzac owoce i warzywa,ale tu jest...

więcej »