OnetPARTNER

Katalog tematów » Rodzice » Na każdy temat

4455 punktów 646 pochwał 51 pytań
22 kwi 2013 aannuussiiaa zadaje pytanie:

Zespół paranoidalny

Muszę się wygadać może ktoś mi coś doradzi.

W piątek odebrałam bardzo dziwny telefon od kuzyna z którym mamy bardzo dobry kontakt na początku pomyślałam, że sobie żartuje bo mamy podobne poczucie humoru ale po kilku minutach okazało się, że mówi całkiem serio np. on wie, że ja z jego siostrą (kuzynka1) robimy to za jego plecami, że mamy to skończyć bo inaczej on to zakończy. Jak go zapytałam o co chodzi bo nie rozumiem o czym on mówi to stwierdził, że on wie, że ja wiem o czym on mówi i wkółko to samo.

Byłam przerażona zadzwoniłam do kuzynki 1 zapytać czy wie o co mu chodziło bo wkońcu miał pretensje do nas. Ona stwierdziła, że od kilku dni jest dziwny tak jej siostra (kuzynka 2 ) i mama mówiła. Po zakończeniu rozmowy zadzwoniłam do kuzynki 2 zapytać czy jest w domu i jak sie D. zachowuje i wtedy dopiero się dowiedziałam jak jest.

A więc, że D. od kilku dni chodzi zamyślony z nikim nie rozmawia, że dzień wcześniej napisał jej smsa "jak umre to nie miej do mnie żalu, Monika dzwoniła". Napisał wypowiedzenie do pracy. Oczywiście z nikim nie chciał rozmawiać nie chciał jej wytlumaczyć o co mu chodziło dzwoniąc do mnie.

Moje i kuzynki1 przerażenie rosło w międzyczasie jeszcze raz zadzwoniłam do kuzyna usłyszałm to samo co za pierwszym razem. Potem wyłączył telefon.

Ciocia wróciła do domu zadzwoniła do mnie i znów streszczałam moją rozmowę z kuzynem, powiedziałam, że tego nie można tak zostawić bo na pewno coś się dzieje. Mam koleżanke która ma schizofremie i objawy miała takie same.

Ok 17 kuzyn poszedł spać (kilka dni tak chodził choć wcześniej siedział długo). I ok 1.30 w nocy nagle przeraźliwy krzyk i płacz. To kuzyn!!! To co zaczął opowiadać było przerażające, że wszyscy go obgadują, śmieją się z niego, słyszy głosy (to one kazały mu napisać wypowiedzenie), że kontaktuje się z takimi chłopakami którzy zgineli ok 4 lata temu w samochodzie i z Moniką (ta co wskazał w smsie) ich siostrą która żyje itd.

Ciocia wezwala pogotowie, którym bał się jechać bo wkręciło mu się, że go zabiją, że musi policja z nim jechać itd. Zabrali go do szpitala. Następnego dnia lekarz stwiedził zespół paranoidalny.

W szpitalu nie chce z nikim rozmawiać, jade do niego za tydzień wszyscy pokładają we mnie nadzieje bo mamy najlepszy kontakt. Co o tym sądzicie?

Czy pijaństwo ojca i trudne dzieciństwo mogło mieć wpływ na chorobę? Dodam, że kuzyn ok 2 lata temu miał wypadek samochodowy. Prowadził po pijaku za namową kolegów. Wszyscy przeżyli w szpitalu było podejrzenie, że chce popełnić samobójstwo... nie mógł sobie z tym poradzić.... często rozmawialiśmy przez telefon. Kuzyn jest naprawde spokojnym 22-latkiem nie chodzi na imprezy w sumie praca, dom nie ma z nim większych problemów. Boję się tego spotkania....

 

 

tematy: Na każdy temat Zgłoś nadużycie » Odpowiedz Obserwuj
24 kwi 2013 Riannon pisze:

.

Wiele rzeczy mogło mieć wpływ, pijaństwo, wypadek, stres, wyrzuty sumienia.

Nie licz na jedno- że przemówisz do niego, bo macie dobry kontakt. Pokuszę się o stwierdzenie, że to w tym momencie nie ma znaczenia, musi się leczyć po prostu. Po lekach będzie zamulony i będzie spał.

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
55245 punktów 15917 pochwał 49 pytań
23 kwi 2013 aannuussiiaa pisze:

....

dzięki za opowiedzi
1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
4455 punktów 646 pochwał 51 pytań
23 kwi 2013 Fruzia pisze:

czesc

Ciezki przypadek... mysle ze kuzyn w dalszym ciagu nie powstal na nogi po tym wypadku samochodowym. Mysle ze nadal ma to w pamieci i ciagle wydaje mu sie ze byc moze i wy wszyscy szepczecie za jego plecami o tym. Powinien isc na leczenie. Psycholog powinien mu pomoc inaczej zrobi sobie krzywde. Zapewne wydarzenia z dziecinstwa takze mialy na to wszystko wplyw. Nie zostawiajcie go samemu sobie i fajnie ze zbieracie sie w sobie i mu pomagacie. On zapewne tego potrzebuje. Przede wszystkim namawiam na wizyte u specjalisty. Obawiam sie ze bez tego sie nie obejdzie. Jesli nie zcaznie jakiejs terapi moze byc tylko gorzej. byc moze jego wyrzuty sumienia go zjadaja od srodka. takich rzeczy nie nalezy lekcewazyc. Byc moze nie bedzie chcial isc na terapie dobrowolnie... moze trzeba go przekonac ze Ci ludzie to wasi przyjaciele i ze jest z nimi bezpieczny. Ogolnie przezycia straszne. Wspolczuje i zycze wielkiej woli walki z tą przypadłością. Trzymam kciuki!
1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
3175 punktów 461 pochwał 30 pytań
23 kwi 2013 arka82 pisze:

Przykra choroba :(

Nie jestem psychologiem, ani nie znam nikogo, kto choruje na ten zespół, ale miałam kontakt z osobą, która była chora na depresję z urojeniami. Przykro mi z powodu choroby kuzyna, jest to dla Was niewątpliwie cięzkie przeżycie, dzieje się z nim coś złego, a nie można pomóc. Dobrze że jest już pod opieką lekarzy, dobrze ustawione leczenie powinno złagodzić objawy, urojenia itp.

Matka mojego byłego faceta zachorowała na silną depresję z urojeniami, którą wywołał lęk przed rakiem. Tak bała się nawrotu choroy ( miała wycinane narżady kobiece ) , że wmówiła sobie że ma tego raka, i według niej miała go wszędzie. Szereg badań które kompletnie nic nie wykryły, nie przekonały jej, ze jest zdrowa. przestała jeść, dbać o siebie, wstawać z łózka, rozdała złoto, ubrania rodzinie, bo jej już nic nie potrzebne, bo i tak umiera. Prawie się zagłodziła, schudła tak, że prawie skóa i kości zostały...trzeba było zawieść ją na siłę i zamknąc na oddziale na długie miesiące...Choruje już od kilku lat, raz jest lepiej, raz gorzej, stale bierze leki, ale choroba na zawsze ją zmieniła....

Myślę że trudne dzieciństwo a nawet ten wypadek samochodowy mogły się przyczynić do takiego stanu , w jakim znalazł się Twój kuzyn. Jak widać traumatyczne przezycia głęboko zakorzenione, potrafią doprowadzić do depresji i innych ciężkich chorób....

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
7038 punktów 1244 pochwały 102 pytania
23 kwi 2013 wad197001310700 pisze:

Moja droga...

Absolutnie tak. Niestety, ale wszystko czego doświadczamy w dzieciństwie, to teraz, w życiu dorosłym owocuje. Każdy wiek dzieciecy ma fazy i zaklócenie ich powoduje komplikacje rozwojowe. No cóż, my rodzice popełniamy błędy...;głupcy, i egoiści cząsto, nie umiemy postwić sie w sytuacji dziecka. 

Ja mam w tej chwili podobny przypadek w swoim życiu....z osobą spokrewnioną...

jak chcesz o tym porozmawiać, napisz na prywtny adres. pozdrawiam

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
1099 punktów 80 pochwał 3 pytania
2043

Najnowsze pytania

Kwas foliowy - w jakich produktach wstępuje?

Jeden z ważniejszych składników dla rozwoju maleństwa jest kwas foliowy. Inaczej...

***

Witam, od 2 lat choruję na WZJG (wrzodziejące zapalenie jelita grubego) I jestem w 7

Indeks glikemiczny.

Mam prośbę do wszystkich. Może znacie DOBRE źródło informacji o indeksie glikemicznym...

Angina w ciąży

Naprawdę tak uważałam, żeby nie zachorować a tu jednak. Umówiłam się na wizytę do...

więcej »