OnetPARTNER

Katalog tematów » Nastolatek » Dyscyplina

143 punkty 16 pochwał 1 pytanie
12 maj 2009 Syla33 zadaje pytanie:

Jak postępować z trudną 12 latką?

MAM POWAZNE PROBLEMY Z CORKA, POTRAFI MNIE WYZWAC, UDERZYC, PYSKUJE... CZASEM ZACZYNAM TRACIC PANOWNIE NAD SOBA... ZADNE KARY NIE SKUTKUJA, A ROZMOWA TYLKO NA CHWILE.. DZIEN, DWA I JEST TO SAMO.. POZA TYM MIMO PROSB NIE SPRZATA WLASNEGO POKOJU, ZWROCENIE JEJ UWAGI KONCZY SIE AWANTURA.. TO SAMO DOTYCZY HIGIENY OSOBISTEJ-JEJ SIE NIE CHCE.. OSTATNIO WG.NOWEJ MODY O PRAWACH DZIECKA ODGRAZA SIE SADEM.. NIE WYOBRAZAM SOBIE JAKBYM JA TAK SIE ODEZWALA DO WLASNEJ MATKI.. NIE WIEM CO JEST PRZYCZYNA TAKIEGO ZACHOWANIA, MOZE TO ,ZE NIE JESTEM Z JEJ OJCEM JUZ OD 5 LAT. MAMY NOWA RODZINE A DO DZIADKOW I BIOLOGICZNEGO OJCA JEZDZI NA KAZDE WAKACJE I CZASEM NA SWIETA.. PRZYKRO MI I CZASEM ZASTANAWIAM SIE GDZIE POPELNILAM BLAD, MOZE TO BRAK KONSEKWENCJI Z MOJEJ STRONY I ZBYT MIEKKIE SERCE.. KIEDYS DZIECKO NIE ODWAZYLO BY SIE TAK ODEZWAC DO RODZICA, KAZDY ZNAL GRANICE.. DZIS GRANIC NIE MA

tematy: Dyscyplina | Przeklinanie | Rozstanie rodziców | Nastolatek | Bunt nastolatka Zgłoś nadużycie » Odpowiedz Obserwuj
18 wrz 2009 komarz pisze:

droga Sylo 33

Mam córkę w wieku 16 lat , wydaje mi się ,że już najgoreszy czas jej dorastania minął. Teraz największym problemem jest używanie brzydkich słów, czasem w stosunku do mnie, do brata , ale też opowiadając o codzienności, wyrzuca z siebie niecunzurowane słowa. Nie sprząta też swojego pokoju. Jak ja postępuję ?

uwazam ,ze porządek w pokoju nie jest nr. jeden, nie warto o to stawiać całej naszesz relacji na ostrzu noża przez bałagan w pokoju. Owszem zwaracam uwagę, pokazuję że jak bedzie miała posprzątane to łatwo odnajdzie potrzebne rzeczy. Zauważyłam też , że jeśli chce to pięknie udekoruje sobie jakiś kącik czy nawet upiększy coś w kuchni. I prosta zasada, jeśli chce zaprosić koleżanki (od niedawna chłopaka ) stara się aby był porzadek.

Droga Sylo, uważam ,ze jednak że należy dziecku stawiać proste czytelne zasady i zawsze ! ich dotrzymywać. Na początek należy przemyśleć sobie jaki zakaz, w stosunku do dziecka jestem w stanie wyegzekwoać. Jeśli  nie jestem w stanie wyegzekwować , lepiej nie stawiać zakazów.

Wiem ,ze dzieci w tym zbuntowanym okresie potrzebują norm. Moja córka kiedyś opowiadała o koleżance, której mama na wszystko pozwala, nie dając zakazów.  Było to jakby oznaką obojętności ze strony mamy, brakiem zainteresowania. Czasem też w rozmowach tych nastolatek słyszałam jak z dumą mówia ,ze mają zakazy w domu- lipa ;)

Życzę powodzenia i spokojnego czekania jak czas buntuminie. Ps. jeszcze dwa lata temu nic nie wiedziałam o sympatiach córki, dziś rozmawiamy. Uważam to za swój sukces:) 

0
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
360 punktów 59 pochwał 5 pytań
16 maj 2009 Ania73 pisze:

Miałam ten sam problem...

Miałam ten sam problem.... tyle, że córka ma 14 lat. Pyskowała, nie chciała się uczyć, biła młodszą siostrę, wrzeszczała zamiast mówić normalnie, mówiła, że ma gdzieś naukę itd.

Porozmawiałam raz.... drugi.... Nie odniosło skutku, no może na parę dni, a potem znów to samo.... W końcu zabroniłam wszystkiego: telewizji, komputera, wyjścia na dwór, słodyczy, książek innych niż podręczniki.... - wymiotłam z jej pokoju wszystko co wiązało się z rozrywką: MP3, płyty, książki przygodowe, gazety młodzieżowe... tak, że zostały jej na półce tylko podręczniki. SZOK, ale nie było już innej metody...Potem przeprowadziłam z Nią ostateczną rozmowę, proponując moje zasady i mówiąc, że jestem otwarta na Jej propozycje... (zanim usiadła do rozmowy dwa dni siedziała sama w pokoju, bo powiedziałam, że będzie przebywać z Nami wspólnie, jak się zastanowi nad swoim postępowaniem i dojdziemy do porozumienia). Ustaliłyśmy jak ma wyglądać Jej dzień: w jakich godzinach jest w szkole, kiedy odrabia lekcje, kiedy odpoczywa, w jakim stanie ma być jej pokój, jakie są jej inne obowiązki.... (godziny nauki w domu ustaliła sama, ja tylko zaakceptowałam np. jak długo będzie się uczyć). Telewizja, komputer, książki... są nagrodą za stosowanie się do ustalonych wspólnie zasad. Wbrew pozorom najcięższa była rozmowa, potem poszło z górki, bo kiedy zobaczyła, że nie czepiam się tego, czy tamtego - doceniła przywileje.Teraz sama przychodzi, żeby ją przepytać ze słówek, sprawdzić zadania domowe, albo napisać jakieś dodatkowe do wyliczenia :)

Miałam też przypadek z szantażem, że zadzwoni na policję :/ - podałam jej telefon i powiedziałam (bardzo spokojnie i pewnie) proszę, dzwoń, znasz numer, czy Ci podać?

Najtrudniejsze jest zapanowanie nad sobą i trzeba to zrobić za wszelką cenę! Nie możesz sobie pozwolić na krzyki, upokarzanie, czy bicie - stracisz cały autorytet i nic nie wskórasz... Powiedz sobie w myślach, że to nic nie da, albo wyjdź i wróć za chwilę. Nie wdawaj się w pyskówki, tylko spokojnie powiedz, że nie będziesz z Nią rozmawiać, jeśli ona nie zmieni tonu, albo sie nie uspokoi. Powiedz, że może przyjść jak ochłonie i będzie gotowa do normalnej rozmowy.

Życzę powodzenia, bo wiem jak będzie ciężko, ale ufam, że dasz radę :))

7
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
530 punktów 54 pochwały 11 pytań
14 maj 2009 abi pisze:

Dziecko straszy Cię sądem?

Umieść ją w placówce resocjalizacyjnej, gdzie przygotują ją do życia w społeczeństwie zgodnie z uznanymi normami. Skończy tam szkołę, przygotuje do zawodu... Może tam będzie szczęśliwsza. W końcu nie musi dorastać w domu rodzinnym.

0
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
6 punktów 0 pochwał 0 pytań
14 maj 2009 almaz pisze:

Ja też mam dzieci w tym wieku

Przeczytałam z uwagą wszystkie wypowiedzi.Bardzo mnie ten temat interesuje ,bo sama jestem matką 13 letniej córki,11 letniego syna i 9 letniej córki.Czyli atak klonów-można powiedzieć.Prawie w każdej wypowiedzi powtarza się wątek konsekwencji.To prawda,ale przede wszystkim mądrej miłości.Kiedy urodziłam pierwszą córę,myślałam,że cała wiedza którą nabyłam pod czas ciąży teraz nareszcie znajdzie ujście i będę mogła wychowywać moje dziecko.Niestety,te rady,których się naczytałam nie pomogły mi,tylko szkodziły.Moja siostra często ganiła mnie,że źle wychowuję dzieci,pokazywała mi,jak ona sobie radzi z swoimi dziewczynkami(4lata i 9 lat starsze od mojej).Ja słuchałam mojego serca,nigdy nie miałam nic ważniejszego od mojego dziecka.Usypiałam,karmiłam piersią do 2 lat wszystkie dzieci,dopóki same nie chciały swojego łóżeczka spały ze mną,bawiłam się z nimi,zrezygnowałam z pracy i cały czas z nimi rozmawiałam.O wszystkim.Teraz ludzie na wyścigi udowadniają sobie,że na wszystko ich stać.Dzieci myślą,że jak czegoś nie mają,to pewnie wredny rodzic nie chce kupić,a prawda czasem jest inna,nie ma poprostu na to pieniędzy.Rozmawiajmy o tym z dziećmi,że tak jak my nie mamy wszystkiego dla siebie,tak i one.

  Odnośnie Twojej córki-nie jestem psychologiem,nie uważam ,że jest zła,ale spróbuj jej przedstawić sytuację,gdybyś to Ty tak się jej odwdzięczała za jej prace i trud...?Pokaż jej jak ciężko jest utrzymać cały dom,skoro ona nie potrafi zadbać o swój pokój...?Ja mojej córce często kupuję jakiś drobiazg z kosmetyków,to ją mobilizuje i oczywiście często podkreślam,że jej w tym czy tamtym ładnie,że ładnie pachnie itp.

 Moja najmłodsza ma problem-często z tego powodu byłam wzywana do szkoły,bo bałagani(?!!!)Nic na to do tej pory nie mogłam poradzić.W domu jak zrobi bagno w pokoju_dosłownie,znosi kamienie,zioła,liście,płatki kwiatów i tworzy,z plasteliny,koralików,to potem stoję nad nią tak długo,aż posprząta,nauczycielka nie ma tyle cierpliwości i dlatego się wścieka.

Mimo wszystko myślę,że do tej pory w moim domu dorastają pogodne,szczęśliwe i zawsze wysłuchane dzieci.Kiedy mam zły dzień,moje dzieci robią wspólną kolację,zapalają świece i wołają nas do jadalni.

Wybacz,że tak dużo piszę,ale jedyna rada,to wsłuchać się w swoje dziecko i rozmawiać z nim nie tylko o jej potrzebach ale o Twoich też,bo to Ty ją urodziłaś,a nie ona Ciebie.

3
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
18 punktów 5 pochwał 0 pytań
14 maj 2009 gagusia pisze:

Problemem jest brak kontaktu

Wszystkie problemy mijaja lub wogole nie występują jeśli się ma dobry kontakt z dzieckiem.

Trzeba zainteresować się problemami córki .wysłuchać jej nie bagatelizować.

Nie mozna z kolei pozwolić na takie zachowanie jakie opisujesz . Jestem mama 20 latka który dojrzał bezobjawowo i 15 latki ktora jest w trakcie.

Przeżyłam już bezsens życia , kryzys wiary , trzy niezaliczone przedmioty na półrocze( w poprzednim roku szkolnym). Była to dla mnie ogromna porażka.

Momentami czułam się bezradna, ale nawet na moment nie przestałam walczyć. Pomimo wyksztalcenia pedagogicznego zwróciłam sie o pomoc psychologa ( w momencie kiedy córka na to się zgodzila)i przez pół roku woziłam ją na terapię

Wszystko postawiłam na jedną szalę  ANIA I JEJ PROBLEMY BYŁY NA 1 MIEJSCU ale małymi kroczkami wprowadzałam wymagania i konsekwentnie je egzekwowałam.

Rozmawiałyśmy krzyczałyśmy płakałyśmy ale wspólnie,(często i długo).

Tak naprawdę to potrzebowała zapewnienia i pewności że jest kochana, potrzebna,( jeśli wymagamy pokazujemy dziecku że nam na nim zależy).

Po trzech miesiacach sprawiła mi ogromny prezent mówiąc MAMO CHCE MI SIĘ ŻYĆ- DZIĘKUJĘ CI .

Popłakałyśmy się obie.

Otrzymała promocję do następnej klasy.

Minął rok od tamtych chwil. Jestem czujna abym znów nie pozwoliła jej odejść zbyt daleko.Przewartościowałam życie i uderzyłam się w piersi.

W sposób bardzo bolesny moja najdroższa jedyna córka upomniala się o moją uwagę i czas  jaki powinnam jej dać.

Cieszę się ze nam się udało, co nie znaczy że nie ma problemów, ale trzymam już rękę na pulsie.

Bardzo chaotycza ta pisanina moja ale może wyciagniesz jakieś nauki.

MIŁÓŚĆ rodzi szacunek. ja udowodniłam córce że ją kocham i ona teraz odpłaca mi tym samym( bardzo sie stara).

 

 

 

 

 

 

 

 

3
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
56 punktów 10 pochwał 0 pytań
1796

Najnowsze pytania

Leczenie stulejki w Olsztynie

Potrzebuję zaufanego lekarza w Olsztynie, który zająłby się stulejką u mojego...

rodzice

witam!

Hemoglobina

Witam,mam niski poziom hemoglobiny minimum jest 12 a u mnie jest 10,5 Czy to już

Dni płodne

Jak wyznaczyć dni płodne przy nieregularnych cyklach? wahania wynoszą od od 26 do 36...

więcej »