OnetPARTNER

Katalog tematów » Wychowanie » Zwierzęta

06 lip 2012 mama zadaje pytanie:

Maltańczyk

co myślicie o psach Maltańczykach? czy są przyjazne dla dzieci? Chcieliśmy kupić psa (nie dużego) ponieważ mieszkamy w bloku, mamy 3-letniego syna który o tym marzy i troche wolnego czasu. Lepiej wybrać samca czy suczke?

tematy: Zwierzęta Zgłoś nadużycie » Odpowiedz Obserwuj
06 lip 2012 emancypantka77 pisze:

pies jak pies

Jak go dobrze ułożysz, to będzie git. Pies uchodzi za łagodnego i wesołego, łatwy w pielęgnacji, trzeba go czesać, ale nei gubi sierści/okrywy. Piekny jest. Ale pies to nie jest zabawka dla 3-latka i myśle, że to ogólnie głupi pomysł. Bo jak 3-latek może marzyć o psie?! Przeciez taki dzieciak nie ma pojęcia jeszcze o psach. Psa z pluszu bym mu kupiła i niech zapiernicza z nim codziennie wokół bloku o 5.15 przez 15 minut. Cały trud i wysiłek wychowania szczenięcia spadnie na was. Pies w bloku się dusi. Szczać co chwilę chce taki maluch. Trening czystości to wychodzenie non stop na dwór bez względu na pogodę, nawet co godzinę. Do bloku to mops raczej, co to na kanapie się wyleguje i nie chce mu się biegać. Generalnie uwazam, że jesli dziecko rodzi się w domu, gdzie pies już jest, to ok, ale wkurzają mnie pomysły ludzi, co by kupić "bachorzęciu" psa do dręczenia. Bo inaczej zabaw małego dziecka z psem nazwac nie można. No, chyba, ze wasz syn będzie odpowiednio edukowany i non stop szkolony razem ze szczenięciem, w co wątpię. Nie możesz ani na chwilę spuścić dziecka bawiącego się z psem z oczu. Nie możesz zostawić dziecka z psem sam na sam w pokoju, bo szczeniak prędzej czy później go użre. Tak dla porządku, aby sobie smarkacza ustawić. Kupisz mu psa po komunii świętej, jak będzie regularnie przez rok biegał wokoło bloku z pluszakiem na smyczy o 5.15 rano przez 15 minut.
3
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
29780 punktów 6979 pochwał 99 pytań
06 lip 2012 Dodota pisze:

maltańczyk nie

ładny piesek , ale byt pracochlonny..Co 3 m-c trzeba mu przycinać (włosy) sierść i codzień czesać..

Do tego cięzki w tresurze i dość uparty 

 

Chcecie małego psa, proponuję jamnika ( pospolitą parówę) .  Jest bardzo czuły, przyjazny dla dzieci, co najważniejsze mozna go nauczyć do kuwety.. Któtkowłosy nie wymaga prawie w ogóle pielęgnacji, długowłosego trzeba czesać ( a nie wygląda mniej okazale niż maltańczyk)

Jamniki to do siebie mają że lubią spać pod cieplą kouderką  u stóp właściciela, albo musi się zakopać w swoim posłaniu, by usnąć.. 

Maltańczyki są zbyt delkatne dla trzylatka, mają za słabe kosci (dziecko podniesie upuści i złamie mu łapkę).

Jeżeli chcecie leniwego psa - proponuję mopsa (ale on przywiązuje sie z reguły tylko do jednej osoby)

Jak dla mnie jajnik (twu- jamnik ) to jedyny mały pies dla tak małego dziecka  z większych oczywiście labrador , buldog czy choćby bernardyn ( ze wskazaniem na tego pierwszego)

0
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
1704 punkty 157 pochwał 13 pytań
06 lip 2012 emancypantka77 pisze:

jamniki

Dodota pisze:


ładny piesek , ale byt pracochlonny..Co 3 m-c trzeba mu przycinać (włosy) sierść i codzień czesać..

Do tego cięzki w tresurze i dość uparty 

 

Chcecie małego psa, proponuję jamnika ( pospolitą parówę) .  Jest bardzo czuły, przyjazny dla dzieci, co najważniejsze mozna go nauczyć do kuwety.. Któtkowłosy nie wymaga prawie w ogóle pielęgnacji, długowłosego trzeba czesać ( a nie wygląda mniej okazale niż maltańczyk)

Jamniki to do siebie mają że lubią spać pod cieplą kouderką  u stóp właściciela, albo musi się zakopać w swoim posłaniu, by usnąć.. 

Maltańczyki są zbyt delkatne dla trzylatka, mają za słabe kosci (dziecko podniesie upuści i złamie mu łapkę).

Jeżeli chcecie leniwego psa - proponuję mopsa (ale on przywiązuje sie z reguły tylko do jednej osoby)

Jak dla mnie jajnik (twu- jamnik ) to jedyny mały pies dla tak małego dziecka  z większych oczywiście labrador , buldog czy choćby bernardyn ( ze wskazaniem na tego pierwszego)





 

Przez wzgląd na miłość do jamników wszelkiej maści i masy - zabraniam! Pies, a tym bardziej jamnik, dla dzieciaka w tym wieku się nie nadaje. Niech mu kupią małego krokodyla. Nauczy się młody, że jak się zwierzęciu narazi, to dostanie ostrymi zebiskami po łapach. 

Jamniczek, jak każdy szczeniak jest delikatny i kruchy, łatwo go uszkodzić. Jamnik wymaga bardzo wiele ruchu, bo we krwi ma polowania. Jak w ogóle można połączyc jamnika z kuwetą??!! Jamnik w bloku? Ok, niech będzie, mały jamnik zmieści się w kazdym mieszkanku. Tylko te schody... Będziesz go codziennie znosić? A gdzie się wybiega? A jak będzie to jamnior maxi 9 kg? Kręgosłup wysiądzie tobie! Jamnik codziennie przez godzinę musi biegać jak szalony do utraty tchu, o ile nie ma wady serca. Moja jamniczyca ma około 4 kg i uchodzi za miniaturę (taką średnią, króliczy ma 3,5 kg) a codziennie wymaga takiej dawki ruchu, jak pies gończy. Dlatego ma piękną sylwetkę, wcięcie w talii, zdrowy kręgosłup, jest wesoła i przyjazna. Każdy, kto zapasie jamniora w chacie bez codziennej dawki ruchu, zasługuje na chłostę! A z tą kołderką, to prawda. Śpi z nami i za cholerę nie wypędzisz z łóżka, bo i po co?

0
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
29780 punktów 6979 pochwał 99 pytań
06 lip 2012 niemama pisze:

jamniki

Dodota pisze:


Jak dla mnie jajnik (twu- jamnik ) to jedyny mały pies dla tak małego dziecka  z większych oczywiście labrador , buldog czy choćby bernardyn ( ze wskazaniem na tego pierwszego)





Jako, że wychowałam się przy hodowli jamników (sąsiedzi mieli) i miałam dwa swoje w domu rodzinnym, nigdy nie poleciłabym jamnika jako psa-towarzysza dla dzieci, nie tylko małych ale i dużych. Pewnie zdarzają się wyjątkowe okazy, które są słodkimi milutkimi psami z łagodnym charakterem. Ale jako rasa są bardzo uparte, walczą o przywództwo w stadzie, lubią dominować. Jak już złamiesz mu charakter, będzie posłusznym, fajnym psem, ale większość ludzi tego nie potrafi - potrzebna jest profesjonalna tresura. Jedyna zaleta to cierpliwość.

Poza tym potrzebują dużo ruchu (jamnik to pies myśliwski, który lubi biegać, kopać w ziemi, wąchać, przeszukiwać krzaki), a najlepiej dużego terenu, na którym można go puścić luzem i pozwolić przekopać np. ogród ;). Oprócz tego mają problemy ze zdrowiem - wrażliwy układ pokarmowy, problemy z kręgosłupem (jeśli nie mieszka się na parterze, to szkoda poświęcać na schodach zdrowie psa),.

Gdybym mieszkała na wsi to przygarnęłabym całą sforę jamników, polowałyby na gryzonie i byłyby szczęśliwe. W bloku bym się na to nie zdecydowała.

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
5008 punktów 798 pochwał 20 pytań
06 lip 2012 emancypantka77 pisze:

natura psiary

zdjęcie do pytania
niemama pisze:


Dodota pisze:


Jak dla mnie jajnik (twu- jamnik ) to jedyny mały pies dla tak małego dziecka  z większych oczywiście labrador , buldog czy choćby bernardyn ( ze wskazaniem na tego pierwszego)





Jako, że wychowałam się przy hodowli jamników (sąsiedzi mieli) i miałam dwa swoje w domu rodzinnym, nigdy nie poleciłabym jamnika jako psa-towarzysza dla dzieci, nie tylko małych ale i dużych. Pewnie zdarzają się wyjątkowe okazy, które są słodkimi milutkimi psami z łagodnym charakterem. Ale jako rasa są bardzo uparte, walczą o przywództwo w stadzie, lubią dominować. Jak już złamiesz mu charakter, będzie posłusznym, fajnym psem, ale większość ludzi tego nie potrafi - potrzebna jest profesjonalna tresura. Jedyna zaleta to cierpliwość.

Poza tym potrzebują dużo ruchu (jamnik to pies myśliwski, który lubi biegać, kopać w ziemi, wąchać, przeszukiwać krzaki), a najlepiej dużego terenu, na którym można go puścić luzem i pozwolić przekopać np. ogród ;). Oprócz tego mają problemy ze zdrowiem - wrażliwy układ pokarmowy, problemy z kręgosłupem (jeśli nie mieszka się na parterze, to szkoda poświęcać na schodach zdrowie psa),.

Gdybym mieszkała na wsi to przygarnęłabym całą sforę jamników, polowałyby na gryzonie i byłyby szczęśliwe. W bloku bym się na to nie zdecydowała.





 

Natura psiary nie pozwala mi pozostać obojetną na los psa.

Ja tez kocham jamniki i znam te rasę doskonale. Charakterek mają bardzo zdecydowany;-) Moja akurat jest łagodna, bo długowłosa i w dodatku suka, ale potrafi, potrafi... Przez pierwszy rok było układanie i szkolenie, tresowanie. A co się działo z ogrodem, to już nie wspomnę. Mamy teraz w strategicznych miejscach siatkę antykretową pod murawą. Sprawdza się, bo nie da się głęboko kopać. Tylko na dalekich tyłach ogrodu czasami powstaje jam-a tego potwora. Jeśli kiedyś ją postanowię rozmnożyć, to chyba nie oddam nikomu żadnego szczenięcia. Nigdzie nie będą miały tak dobrze, jak u Babuni Emi. Nie ma słodszego widoku, jak śpiące niemowlę jamnicze:*

1
Dyskutuj Głosuj Czy ta odpowiedź była pomocna?
29780 punktów 6979 pochwał 99 pytań
1926

Najnowsze pytania

Zatkany nos

Czy w ciąży można używać kropli do nosa np Otrivin ??Kupiłam dziś w aptece...

Mocz + łóżko

 Mamuśki ,kilka razy już mi pomogłyście ,więc może i tym razem też mi udzielicie...

Urlop ojcowski.

Dziś wolę anonimowo.W otoczeniu mam kilku młodych ojców. Żaden nie wziął urlopu...

czerwona brodawka

Czesc, wlasnie podczas kąpieli synka 5 - mcy zauwazylam ze ma jedna brodawkę sutkowa

więcej »